NR 2 / 2003 – II NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

SŁOWO WŚRÓD NAS ZAMIESZKAŁO

Mądrość Boża na zawsze pozostanie dla człowieka tajemnicą. Nie pomogą coraz to doskonalsze wynalazki ani postęp w wielu dziedzinach nauki. To, co poznajemy, stanowi tylko ułamek praw rządzących we wszechświecie. Należymy jednak do istot uprzywilejowanych – nie tylko dlatego, że posiadamy zdolność rozumowania, lecz przede wszystkim ze względu na prawdę o życiu, jaka została nam objawiona w Jezusie Chrystusie: Bóg z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów (Ef 1, 5). W Jezusie otrzymaliśmy światło rozświetlające początki naszego stworzenia i metę, ku której zmierzamy. Nikt z nas nie utonął w ciemności. Każdy, zanim zaistniał, został najpierw obdarowany miłością. Dlatego tęsknimy za miłością, tak jak tęsknimy za życiem. W Jezusie Bóg stał się również drogą człowieka. Poprzez swoje współczucie, łagodność, pokorę, przebaczenie objawił prawdziwe oblicze naszego człowieczeństwa. Odtąd każde ludzkie życie jest powołaniem. Kto odrzuca Boga – odrzuca sens swojego życia, albowiem nie ma prawdy bez światła. Lecz kto przyjmuje Jego słowo, odnajduje nadzieję. W takim człowieku Bóg zamieszkuje na wieki. Mądrość Boża równa jest Jego miłości.

ks. Krzysztof Burski – paulista

Na świecie było Słowo, lecz świat Go nie poznał (J 1, 10ac)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Nadal przeżywamy radość pochodzącą z Betlejem. Żeby jednak nasza wiara i pobożność nie rozpłynęły się wśród światła lampek, zapachu choinek i świątecznego jadła, liturgia dzisiejszej niedzieli kieruje naszą myśl ku odwiecznemu planowi zbawienia człowieka, który Bóg zrealizował w Jezusie Chrystusie. Tę fundamentalną naukę kolekta dzisiejszej niedzieli nazywa – blaskiem prawdy.

PIERWSZE CZYTANIE

(Syr 24, 1-2. 8-12)
Hymn na cześć mądrości Bożej. Wierzący mędrzec dostrzega ją w pięknie świata i Prawie Mojżesza. Nowy Testament utożsamia mądrość Bożą z Chrystusem – Synem i Słowem Bożym. W Chrystusie mądrość Boża najpełniej zamieszkała wśród ludzi.

Czytanie z Księgi Syracydesa


Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera swe usta na zgromadzeniu Najwyższego i ukazuje się dumnie przed Jego potęgą: Wtedy przykazał mi Stwórca wszystkiego, Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie i rzekł: “W Jakubie rozbij namiot i w Izraelu obejmij dziedzictwo”. Przed wiekami, na samym początku mię stworzył i już nigdy istnieć nie przestanę. W świętym przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza. Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.

PSALM

(Ps 147, 12-13. 14-15. 19-20)
Bóg przez wiele wieków karmił naród wybrany swoim słowem jak wyborną pszenicą. Dziś Jego słowo, które nazywamy Dobrą Nowiną, karmi nasze serca i kształtuje w nich wiarę, nadzieję i miłość. Refren: Słowo Wcielone wśród nas zamieszkało. albo: Alleluja. Chwal, Jerozolimo, Pana, * wysławiaj twego Boga, Syjonie. Umacnia bowiem zawory bram twoich * i błogosławi synom twoim w tobie. Refren. Zapewnia pokój twoim granicom * i wyborną pszenicą hojnie ciebie darzy. Śle swe polecenia na krańce ziemi * i szybko mknie Jego słowo. Refren. Oznajmił swoje słowo Jakubowi, * Izraelowi ustawy swe i wyroki. Nie uczynił tego dla innych narodów. * Nie oznajmił im swoich wyroków. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Ef 1, 3-6. 15-18)
Wszystkie dobra, jakie Bóg zsyła wierzącym przez Chrystusa, św. Paweł nazywa “błogosławieństwem”. Dlatego modli się, by chrześcijanom nie zabrakło “światłych oczu”, które dostrzegają “czym jest ich nadzieja powołania”.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan


Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. Przeto i ja usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Por. 1 Tm 3, 16) Alleluja, alleluja, alleluja. Chrystus został ogłoszony narodom, znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(dłuższa, J 1, 1-18)
W Betlejem Boże światło zajaśniało w ciemności świata. Ten “blask prawdy” wciąż lśni Bożą miłością, dlatego ciemność grzechu i fałszu jej nie przytłumi.

Słowa Ewangelii według świętego Jana


Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: “Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Miłość, której uczy Bóg

Okres Bożego Narodzenia jest zaproszeniem do refleksji nad miłością, którą kocha nas Bóg i której uczy nas poprzez swego wcielonego Syna. Jest to miłość osobista, widzialna, uniwersalna i wychowująca, a jednocześnie miłość, która respektuje wolność człowieka. Jest to najpierw miłość osobista. Bóg nie kocha nas przez pośredników, lecz osobiście zaangażował się w miłość wobec człowieka. Zaryzykował przyjście do ludzi i poniósł konsekwencje tej miłości: został skrzywdzony i wyszydzony. Chrześcijanin jest powołany, by kochać w podobnie bezpośredni sposób. To ktoś, kto ze względu na miłość potrafi zaryzykować własne życie i zapłacić za nią osobistą cenę. Także wtedy, gdy ceną tą jest niezrozumienie, cierpienie, odrzucenie, a czasem nawet męczeństwo fizyczne czy duchowe. Boża miłość to także miłość wcielona, a przez to widzialna. Przyjąwszy ludzkie ciało, Syn Boży mógł wyrażać miłość do człowieka poprzez konkretne słowa i czyny. Niestrudzenie szedł do ludzi, by z nimi rozmawiać, by ich pocieszać i uzdrawiać, by ich upominać i wzywać do nawrócenia, by ich uczyć myśleć i kochać. Miłość Boga do człowieka przybiera postać konkretnego działania i zaangażowania na rzecz spotykanych ludzi. Cechą Bożej miłości jest także jej uniwersalny charakter. Chrystus, będąc na ziemi, obejmował swoją miłością każdego człowieka. Ta uniwersalność Bożej miłości wynika z jej bezinteresowności oraz z jej nieodwołalności. Ze szczególną troską odnosił się Chrystus do chorych, odrzuconych, samotnych, do biednych materialnie i duchowo, do zrozpaczonych i bezradnych – do tych, którzy najbardziej potrzebowali miłości i którzy nie mogli odwdzięczyć się za otrzymane dobro. Chrześcijanin jest powołany do miłości charytatywnej. To ktoś, kto nie ogranicza się do kochania jedynie tych, od których sam doznaje miłości. Miłość Boga do człowieka – to miłość wychowująca. Miłość, która nie oznacza tolerowania zła ani pobłażliwości dla egoizmu, cynizmu czy kłamstwa. Chrystus kocha nas także wtedy, gdy krzywdzimy siebie czy innych oraz gdy nie potrafimy kochać siebie samych. Jego miłość wyraża się poprzez upominanie, niepokój sumienia oraz stanowcze wzywanie do nawrócenia. Chrześcijanin to ktoś, kto rozumie, że dojrzała miłość musi przybierać indywidualne formy wyrazu wobec spotykanych ludzi. Boża miłość ma jeszcze jedną istotną cechę: pozostawia człowiekowi wolność. Nie przymusza. To miłość pokorna, która uznaje swoje granice w oddziaływaniu na tych, których kocha. Chrześcijanin to ktoś, kto rozumie, że miłości nie da się narzucić siłą, że miłość może być zlekceważona, wyśmiana i odepchnięta. Ta świadomość chroni nas przed rozgoryczeniem, gdy ktoś nie odpowiada miłością na miłość. Także wtedy chrześcijanin potrafi kochać w sposób wierny i mądry i mieć nadzieję, że dojrzała miłość przyniesie owoce. Chrześcijanin to ktoś, kto szuka znacznie większej miłości od tej, którą proponuje mu współczesna cywilizacja, promująca “miłość” w “wolnych” związkach, “miłość” niewierną, niepłodną i odwołalną. Chrześcijanin to ktoś, kto kocha tą miłością, którą objawił nam Bóg w Jezusie. Od dwóch tysięcy lat przekonujemy się, że żadna mniejsza miłość nie zaspokoi naszego serca ani nie da nam radości, za którą tęsknimy.

ks. Marek Dziewiecki

Oto Syn Boży, przedwieczny, niewidzialny, nieuchwytny, bezcielesny, początek z początku, światłość ze światłości, źródło życia i nieśmiertelności, odbicie pierwowzoru, pieczęć nienaruszona, obraz najwierniejszy, przychodzi do tego, który jest Jego obrazem, przyjmuje ciało z powodu człowieka będącego ciałem… aby podobnym oczyścić podobne, i bierze na siebie wszystko, co ludzkie, z wyjątkiem grzechu… Ten, który innych wzbogaca, staje się ubogim. Przyjmuje ubóstwa mego ciała, abym dostąpił bogactwa Jego Bóstwa…

św. Grzegorz z Nazjanzu