NR 5 / 2003 – III NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

KTO SIĘ NAWRÓCI…

Jezus rozpoczyna swą misję mesjańską od bardzo krótkiego kazania: “Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Skorzystać z tej szansy można tylko w jeden sposób: uznać, że jestem grzesznikiem i przyjść po łaskę do Jezusa. On w sakramentach udzielanych w Kościele daje nowe życie. Kto potrzebuje nawrócenia? Ten, kto poznaje dopiero Dobrą Nowinę, ten, kto już zna ją długo, ale nie umie jeszcze nią żyć… To ja mam się nawracać! Bo w słowie “nawracać się” ukryta jest ważna tajemnica: jest ono drogą, procesem, który towarzyszy mojemu duchowemu życiu. Dla jakiego celu opłaci się podjąć taki wysiłek? Warto z dwóch powodów: sprawiedliwy Bóg nie szuka pomsty za grzechy. Ojciec przebacza mi winy, za które żałuję, pokutuję, czyli biorę odpowiedzialność. Powód drugi to nagroda: owocem nawracania się jest radość. Warto nawracać się, aby odzyskać radość serca! Jezus wybiera dziś uczniów. Czy usłyszysz kazanie Jezusa? Czy zobaczysz Jego spojrzenie pełne miłości skierowane na Ciebie? Warto pójść za Jezusem, warto się nawracać, aby zamiast smutku nosić w sobie radość.

ks. Piotr Stawarz – salwatorianin

Szymon i Andrzej, natychmiast zostawili sieci i poszli za Jezusem (por. Mk 1, 16-18).


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Eucharystia jest miejscem przemiany. Uczestnicząc w ofierze Chrystusa, zostajemy obdarzeni Jego mocą, która przemienia nasze myślenie, wartościowanie, sposób przeżywania i zwraca nasze serca ku temu, co wieczne i prawdziwe.

PIERWSZE CZYTANIE

(Jon 3, 1-5. 10)
W dzisiejszych czytaniach dominuje temat nawrócenia. Bóg troszczy się o zagubionego i grzesznego człowieka. Wysyła mu na pomoc swoich posłańców, aby wzywali do przemiany życia. Tak było w przypadku Niniwy, tak też jest w życiu każdego z nas. Bóg ciągle stawia na naszej drodze znaki, które przypominają nam o prawdziwym powołaniu i konfrontują nas z naszą własną słabością i grzechem. Bądźmy otwarci na Boże upomnienia, abyśmy, tak jak mieszkańcy Niniwy, mogli doświadczyć Bożego miłosierdzia i uniknąć zasłużonej kary.

Czytanie z Księgi proroka Jonasza


Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: “Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak Pan powiedział. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: “Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

PSALM

(Ps 25, 4-5. 6-7bc. 8-9)
Jesteśmy wezwani do przemiany życia, ale to Bóg daje łaskę nawrócenia, On daje światło, dzięki któremu potrafimy rozpoznać dobro i pójść za nim. Módlmy się razem z Psalmistą o ten dar: “Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami”. Refren: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, * naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, * Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję. Refren. Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, * na swoją miłość, która trwa od wieków. Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu * ze względu na dobroć Twą, Panie. Refren. Dobry Pan jest i prawy, * dlatego wskazuje drogę grzesznikom. Pomaga pokornym czynić dobrze, * uczy pokornych dróg swoich. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Kor 7, 29-31)
Święty Paweł przypomina nam dzisiaj, że “czas jest krótki”. Co to znaczy? Czy mamy spodziewać się bliskiego końca i nie angażować się w codzienne życie, które jest darem od Boga? Apostoł chce nam ukazać życie w szerszej perspektywie, abyśmy widzieli głębiej i nie dali się zamknąć w doczesności. Czas podarowany nam przez Boga, jak długi by nie był, jest zamknięty w ramach urodzin i śmierci, których nie jesteśmy w stanie przełamać. Przyjęcie tych ram, świadomość, że “czas jest krótki”, uczy nas mądrego dystansu do spraw doczesnych, angażowania się w nie z wolnym sercem, które wie, że jest coś więcej niż życie ciała.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian


Mówię wam, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, co mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, co płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, co nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, co używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Mk 1, 15) Alleluja, alleluja, alleluja. Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mk 1, 14-20)
“Czas się wypełnił”. Ten czas, w którym jesteśmy zanurzeni, osiągnął swoją pełnię i sens wraz z przyjściem Chrystusa. Już teraz, w przestrzeni ziemskiego czasu, możemy dotknąć wieczności, spotkać Boga, który wszedł w uciskające nas ramy doczesności, aby je przemienić. Warunkiem spotkania jest nawrócenie. Apostołowie odpowiedzieli bez wahania na wezwanie Jezusa i poszli za Nim. Czy my także zdobędziemy się na taką wewnętrzną wolność i pójdziemy z Jezusem poprzez czas, ku wieczności?

Słowa Ewangelii według świętego Marka


Gdy Jan został uwięziony, przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: “Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: “Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Ocalić świętość życia

Gwałtowny rozwój inżynierii genetycznej spowodował powstanie problemów, których ludzkość nigdy dotąd nie musiała rozwiązywać. Czy żywy organizm podlega opatentowaniu? Czy można upierać się przy zmuszaniu do życia kogoś, kto tego nie chce? Czy ma się prawo wszczepić serce pawiana małej dziewczynce? Czy można być starszym od swego starszego brata? Czy można mieć wielu ojców? Kto będzie “właścicielem” zamrożonego embriona, którego rodzice nie żyją? Czy dwie kobiety mogą mieć wspólną córkę? Czy syn może być bliźniakiem swego ojca? Na wszystkie te pytania da się dziś odpowiedzieć “tak”, ale owo “tak” jest oburzające i budzi moralny sprzeciw. Ojciec Święty ostrzega, że badania genetyczne posuwają się za daleko. Dochodzi do prób ingerencji w strukturę DNA, dokonuje się prób jej modyfikacji, zamraża ludzkie embriony, selekcjonuje je, tworzy banki nasienia, programuje płeć, w końcu doszło już do klonowania, czyli skopiowania genetycznie takiego samego osobnika. Identyczny embrion mógłby zostać zamrożony, aby kiedyś dla żywego człowieka posłużyć jako – wyhodowany szybko – dawca organów. W konsekwencji ta praktyka może stać się powodem nadużyć o niewyobrażalnym zasięgu. Jednym słowem, nauka może otworzyć przed nami przepaść, z której nie będzie dla człowieka powrotu. W przemówieniu skierowanym do uczestników sympozjum Papieskiej Akademii Nauk w 1992 r. Jan Paweł II powiedział: “Potępiam w sposób zdecydowanie wyraźny i oficjalny manipulacje eksperymentalne dokonywane na embrionach ludzkich, ponieważ istota ludzka, od chwili swego poczęcia aż do śmierci, nie może być wykorzystywana z żadnego powodu”. Podobnie watykańska Kongregacja Nauki Wiary poucza, że: “Działając w ten sposób, naukowiec zajmuje miejsce Boga, nawet jeśli nie jest tego świadomy, czyni się panem przeznaczenia drugiej istoty ludzkiej, o ile arbitralnie wybiera, kto ma żyć, a kogo skazać na śmierć”. W takich samych ostrych słowach wypowiedziała się Stolica Apostolska w listopadzie 2001 r. na wieść o udanych eksperymentach klonowania komórek macierzystych w Stanach Zjednoczonych. Podkreślono, że stanęliśmy obecnie przed groźbą zniewolenia człowieka przez technikę. Coraz bardziej realne staje się widmo kreowania “laboratoryjnych chimer”. Czy nauka słyszy te moralne apele Kościoła? Czy dociera do uczonych wołanie Jana Pawła II o odmianę życia ludzi nauki?

Czesław Ryszka

Jeśli chcesz…

Jeśli chcesz przezwyciężyć pokusy i kłopoty, jeśli chcesz zniszczyć złe zamiłowania, jeśli chcesz poznać podstępy szatana i zwyciężyć je, jeśli chcesz żyć radośnie wśród zmartwień, trosk i udręk tego świata, jeśli chcesz postępować na drodze ducha i nie być wleczony przez potok namiętności, jeśli chcesz odstraszyć i odrzucić daleko od siebie złe myśli, jeśli chcesz, aby twoja świadomość została napełniona świętymi myślami, a twoje serce wzniosłymi pragnieniami doskonalenia się, jeśli chcesz mieć ducha mężnego i stały zapał w służbie Bożej, jeśli chcesz wyplenić wszystkie wady i otrzymać wszystkie cnoty, jeśli chcesz osiągnąć kontemplację i największe zjednoczenie z Bogiem, bądź człowiekiem modlitwy, gdyż w modlitwie otrzymuje się namaszczenie Ducha Świętego, który oświetla świadomość, a przez światło modlitwy otrzymuje się dar kontemplacji i upodobania rzeczy niebieskich.

św. Antoni Maria Klaret