NR 8 / 2003 – VI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

CZEGO NAM BRAKUJE?

Bezimienny trędowaty. Odrażający widok. Straszny ból. Nikt nie widzi już w takim człowieku człowieka, a i on sam czuje wstręt do siebie. Usłyszał o leczącym Proroku. Nie miał nic do stracenia, gdyż prócz determinacji nic więcej nie posiadał. To przecież i tak bardzo dużo! Upadł i ufał. I ten krótki dialog: “Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić! Chcę. – Bądź oczyszczony”. Po takim spotkaniu prośba o milczenie jest niemożliwa do wykonania. Trudno milczeć po prawdziwym spotkaniu z Bogiem. Czego nam brakuje? Chorób? Chyba nie! Mocy Bożej? Na pewno nie! Zaufania? Być może! Przecież tak trudno czasem upaść i błagać… A może brak nam wiary? Wiara jest najważniejszym zaangażowaniem każdego człowieka. Wiara – to dostrzeganie Boga w historii i teraźniejszości. (…) Wiara – to dostrzeżenie Boga w człowieku. Wiara – to umiejętność wołania: “Panie, ratuj mnie!”. Wiara – to złapanie ręki Boga, który chce nas pochwycić. Wiara – to świadomość, że “sam Bóg wystarczy!” (św. Teresa). Proszę Cię, Panie, obdarz mnie wiarą mocną i wytrwałą. Wyzwól mnie z lęku przed wołaniem do Ciebie. Uzdrów moją duszę. Naucz przyjmowania trudności i krzyża codzienności. Naucz kochać wszystkich… Nie pozwól mi nigdy zwątpić w Twoją obecność przy mnie.

ks. Grzegorz Ułamek

Jezus dotknął trędowatego i natychmiast trąd go opuścił (por. Mk 1, 41-42)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Stajemy przed Bogiem jako ludzie grzeszni, potrzebujący oczyszczenia. Jezus obmywa nas w sakramencie pokuty i pojednania, obdarza łaską i przygotowuje do spotkania ze sobą w Eucharystii. Za chwilę będziemy mogli przeżyć to radosne spotkanie z Nim na uczcie, którą dla nas przygotował.

PIERWSZE CZYTANIE

(Kpł 13, 1-2. 45-46)
Czytanie z Księgi Kapłańskiej ukazuje nam surowe przepisy Prawa, dotyczące chorych na trąd. Trędowaty był nie tylko wykluczony ze wspólnoty ludu, ale także napiętnowany, gdyż uważano, że przyczyną choroby są ciężkie grzechy i chory ponosi zasłużoną karę. Każdy grzech ze swej natury prowadzi do izolacji, zrywa więzy wspólnoty z Bogiem i braćmi. Nie jest to izolacja zewnętrzna, polegająca na nakazie opuszczenia wspólnoty, jak to było w Prawie Starego Testamentu, lecz o wiele głębsza i jeszcze bardziej przejmująca samotność duchowa, pustka i ciemność śmierci.

Czytanie z Księgi Kapłańskiej


Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: “Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów. Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: ‘Nieczysty, nieczysty!’ Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem”.

PSALM

(Ps 32, 1-2. 5 i 11)
Psalmista mówi nam o tym, że prawdziwe szczęście rodzi się z przebaczenia, jakim obdarowuje nas Bóg. Każdy człowiek jest grzeszny, ale najważniejsze jest szczere serce, które staje przed Bogiem w prawdzie i powierza Mu siebie w swej słabości. Postępujmy więc tak, jak wzywają nas do tego słowa Psalmu: Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: wyznaję mą nieprawość Panu, a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu. Refren: Tyś mą ucieczką i moją radością. Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, * a jego grzech zapomniany. Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, * a w jego duszy nie kryje się podstęp. Refren. Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. † Rzekłem: “Wyznaję mą nieprawość Panu”, * a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu. Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi, * radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Kor 10, 31 – 11, 1)
Święty Paweł ukazuje nam niezwykłą perspektywę: całe nasze życie, wraz ze wszystkimi jego przejawami i szczegółami – może być przeżyte na chwałę Boga. Bóg może być uwielbiony we wszystkim, co czynimy. Z taką świadomością rozpoczynajmy kolejny tydzień naszych spraw i zadań.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian


Bracia: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie. Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim, nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni. Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Mt 4, 23) Alleluja, alleluja, alleluja. Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mk 1, 40-45)
Jezus dotyka trędowatego i uzdrawia go. Jak bardzo różni się postawa Jezusa od tradycyjnych zachowań Żydów wobec chorych na trąd. Jezus nie boi się podejść blisko, dotknąć. On jest Zbawicielem, który bierze na siebie nasze choroby i słabości, aż po śmierć na krzyżu. Z tego bezgranicznego oddania rodzi się dla nas nadzieja nowego życia.

Słowa Ewangelii według świętego Marka


Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: “Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: “Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił ze słowami: “Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Ocalić godność śmierci

Jak dzisiaj ocenić wprowadzoną w wielu krajach ustawę o eutanazji, czyli pomocy w zabiciu chorego człowieka, odebraniu mu szansy na dobrą śmierć? Eutanazja, czyli godna śmierć, jest najbardziej pokrętnym pojęciem. Obok aborcji, także eutanazja jest “wiarą” w doczesność. Stawia tylko na biologię, na ciało i zmysły, odrzuca Boga i nieśmiertelną duszę. “Przyspieszona” śmierć pozbawia człowieka sensu cierpienia i umierania. Według Jana Pawła II eutanazja jest wynikiem traktowania człowieka jako maszyny, jako przedmiotu. Jeśli jest sprawny, jest coś wart. Kiedy się zepsuje, stanowi tylko złom.
Ojciec Święty naucza, zwłaszcza w przemówieniach do chorych, że problem ludzkiego życia i śmierci leży poza granicami naszej decyzji. Tylko Bóg jest Panem życia. Zadać komuś śmierć z litości jest zawsze odebraniem człowiekowi daru życia, a więc uzurpowaniem sobie prawa decydowania w sprawie, która wykracza poza kompetencje człowieka.
Zamiast aktywnej pomocy przy umieraniu, trzeba podjąć dzieło miłości i troski. Katechizm Kościoła Katolickiego ujmuje to następująco: “Osoby, których sprawność życiowa jest ograniczona lub osłabiona, domagają się szczególnego szacunku. Chorzy lub upośledzeni powinni być wspierani, by mogli prowadzić, w takiej mierze, w jakiej to możliwe, normalne życie” (nr 2276). Tak więc bez względu na motywy i środki, eutanazja bezpośrednia, dążąca do położenia kresu życia osoby upośledzonej, chorej albo bliskiej śmierci, jest z punktu widzenia moralnego nie do przyjęcia. Takie działanie jest po prostu zabójstwem, czynem niedopuszczalnym i godnym potępienia.
Może być usprawiedliwione przerwanie uciążliwych czynności medycznych, nieproporcjonalnych do spodziewanych rezultatów. W takim przypadku rezygnuje się z “terapeutycznego towarzyszenia” choremu, jednak bez zamiaru spowodowania śmierci. Po prostu, akceptuje się fakt, że nie można jej zapobiec. Decyzję powinien podjąć pacjent – jeżeli posiada dostateczne rozeznanie i jest do tego zdolny. W przeciwnym razie podjęcie jej należy do tych, których prawo do tego upoważnia, zawsze jednak z poszanowaniem rozsądnej woli i praw pacjenta. Każdemu działaniu powinna przyświecać zasada, że śmierci się nie pragnie ani jako celu, ani jako środka, lecz tylko się ją przewiduje i przyjmuje jako nieuniknioną.
Eutanazja jest dla Jana Pawła II takim samym złem jak aborcja. Oznacza bowiem przywłaszczenie sobie przez człowieka prawa decydowania o życiu. Tymczasem jeden jest Pan życia, Stwórca człowieka. Nie było w historii świata – uważa Papież – tak gwałtownej próby wyrwania Bogu tego, co jedynie do Niego należy. Wszelkie zło współczesnej kultury śmierci bierze się właśnie z zagarnięcia przez człowieka prawa do całkowitego samostanowienia o sobie. Absolutna wolność nie istnieje. Niektórzy, aby się o tym przekonać, chcieliby przekroczyć bramy piekieł.
W Evangelium vitae Jan Paweł II, ustosunkowując się do eutanazji, naucza, że to, co niektórzy nazywają łagodnym zakończeniem życia, w istocie jest absurdalne i nieludzkie. Eutanazja to najbardziej oczywisty przejaw “kultury śmierci”, wszak dokonuje się eliminacji ludzi starych i niesprawnych, których obecność staje się kosztowna i uciążliwa. To charakterystyczne, że ta praktyka szerzy się zwłaszcza w społeczeństwach dobrobytu, gdzie panuje mentalność nastawiona na wydajność i produkcję, stąd życie upośledzone nie ma wartości.
Podczas objawienia Matki Bożej siostrze Łucji w klasztorze w Pontevedra, Najświętsza Panna przekazała niezwykłą obietnicę dla odmawiających Różaniec. Powiedziała: “W godzinę śmierci obiecuję przyjść na pomoc z wszystkimi łaskami tym, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden Różaniec i w intencji zadośćuczynienia towarzyszyć mi będą przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi”. Obietnica Matki Bożej potwierdza wielką wagę momentu śmierci w życiu człowieka, tej chwili, której nikt nie powinien sobie zawłaszczyć ani jej przeoczyć czy przekreślić. To dla wielu może być decydująca chwila o losie w wieczności. Taką była dla sprawiedliwego łotra. Nikt bowiem nie zna bezmiaru Bożego miłosierdzia.

Czesław Ryszka

Panie, spraw, byśmy byli miłosierni!

Panie, naucz nas, abyśmy nie kochali wyłącznie samych siebie, abyśmy przestawali zadawalać się miłością tych, którzy nas kochają. Spraw, abyśmy cierpieli z powodu cierpień innych. Obdarz nas łaską, abyśmy w każdym momencie naszego szczęśliwego i bezpiecznego życia czuli, że na świecie są miliony istot, dzieci Twoich a naszych braci, którzy umierają z głodu – choć temu nie zawinili, którzy giną z zimna – choć nie ma w tym ich winy. Panie, zmiłuj się nad wszystkimi ubogimi tego świata, zmiłuj się nad trędowatymi, do których uśmiechałeś się, gdy byłeś tu, na ziemi, nad milionami trędowatych, którzy wyciągają dłonie bez palców, kikuty rąk i proszą Twego miłosierdzia. Ulituj się nad nami, że tak długo pozostawialiśmy ich własnemu losowi. Nie dozwól, Panie, abyśmy nadal byli szczęśliwi sami ze sobą. Niech ubóstwo tego świata poruszy nas i uwolni nas od nas samych. Spraw to, jeżeli jest to Twoją wolą.

Raoul Folereau