NR 21 / 2003 – PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKANOCY

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

NADZIEJA PŁYNĄCA ZE ZMARTWYCHWSTANIA

Zmartwychwstały ukazuje się spieszącym do grobu kobietom. To one mają zanieść uczniom przesłanie o pustym grobie. W ówczesnych czasach, świadectwo kobiety nie było godne wiary. Tymczasem Chrystus właśnie niewiasty czyni pierwszymi zwiastunkami prawdy o Zmartwychwstaniu. Są jeszcze inni świadkowie: straż u grobu. Ale oni spieszą do tych, którzy kazali im pilnować grobu. Uczeni w Piśmie i faryzeusze mają jeszcze jedną szansę, aby uwierzyć i wkroczyć na drogę nawrócenia, lecz próbują zamknąć prawdzie usta i przekupują strażników. Miłość i wiara słabych kobiet okazują się silniejsze niż moc pieniędzy i prawda o Zmartwychwstaniu dociera do uczniów, a za ich pośrednictwem jest głoszona po całym świecie, aż do dnia dzisiejszego. Wobec prawdy o Zmartwychwstaniu Pana nie można przejść obojętnie. Zaprzeczyć jej, to pogrzebać wszelką nadzieję i skazać swe istnienie na bezsens. Uwierzyć w nią to głosić wszechmoc i niezgłębione miłosierdzie Boga udzielone nam w Jego Synu, Jezusie Chrystusie. Nadzieja i radość płynąca z tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego czyni z ziemi przedsionek raju, a nas – “mocarzami” zdolnymi uwalniać się z grzechu i lęku śmierci w imię Tego, który mówi: Ufajcie, Jam zwyciężył świat!

ks. Witold Wiśniowski – paulista

Witaj, Jezu zmartwychwstały!


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Cała oktawa, trwająca aż do następnej niedzieli, jest przeżywana w Kościele jako święto Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Po czterdziestodniowym poście i dramacie Kalwarii, chcemy właściwie przeżyć bogatą treść tej tajemnicy. Jest ona fundamentalna także dla nas, gdyż obiecuje nam po trudach ziemskiego życia ciała zmartwychwstanie i życie wieczne.

PIERWSZE CZYTANIE

(Dz 2, 14. 22-32)
Święty Piotr, przemawiając do Izraelitów, daje świadectwo o zmartwychwstałym Jezusie, który jest Mesjaszem zapowiedzianym przez proroków. Świadectwo Piotra jest podwójne: osobiste – odwołujące się do działalności Jezusa, Jego śmierci i zmartwychwstania, oraz świadectwo Pisma, które takiego Mesjasza zapowiedziało.

Czytanie z Dziejów Apostolskich


W dniu Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: “Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów. Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim. Dawid bowiem mówił o Nim: ‘Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim’. Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Zatem jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami”.

PSALM

(Ps 16, 1-2a i 5. 7-8. 9-10. 11)
Do tego psalmu odwołał się św. Piotr, przemawiając do Izraelitów w dniu Pięćdziesiątnicy. Psalmista wierzy, że Bóg wskrzesi go i przyjmie do swojej chwały. Nadzieję psalmisty potwierdza zmartwychwstanie Jezusa. W tym duchu modli się także każdy z nas: Ty w kraju zmarłych mnie nie zostawisz, bo dasz mi wieczną radość po Twojej prawicy. Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. lub: Alleluja. Zachowaj mnie, Boże, bo uciekam się do Ciebie, * mówię do Pana: “Tyś jest Panem moim”. Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, * to On mój los zabezpiecza. Refren. Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, * bo serce napomina mnie nawet nocą. Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, * On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje. Refren. Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, * a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie, bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz * i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie. Refren. Ty ścieżkę życia mi ukażesz, * pełnię Twojej radości i wieczną rozkosz * po Twojej prawicy. Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Ps 118, 24) Alleluja, alleluja, alleluja. Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mt 28, 8-15)
Pierwszymi głosicielami prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa nie byli Apostołowie, którzy Go tchórzliwie opuścili, lecz Maria Magdalena i towarzyszące jej kobiety. Każda kobieta, a zwłaszcza matka, ma szczególne prawo do tego, by głosić prawdę o zmartwychwstałym Panu, gdyż przez nią Bóg daje życie, które ma wymiar nieśmiertelny.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Gdy anioł przemówił do niewiast, one pospiesznie oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: “Witajcie”. One zbliżyły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: “Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: “Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu”. Oni zaś wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


ZMARTWYCHWSTAŁY JEST OBECNY

Historia ziemi nie jest wypełniona jedynie złem i cierpieniem. Jest też naznaczona przykładami heroicznej miłości. Największym znakiem takiej miłości jest oddanie życia za braci. Człowiek nie może uczynić nic więcej. Jest jednak ktoś, kto uczynił jeszcze więcej: nie tylko oddał za nas życie, gdyż do końca nas ukochał, ale jednocześnie pozostał z nami, gdyż wie, że tego bardzo potrzebujemy. Tym kimś jedynym i wyjątkowym jest Chrystus. Tylko On miał moc, by oddać życie z miłości do nas i by je znowu odzyskać. Zmartwychwstały Chrystus jest nie tylko żywy. On jest OBECNY. A być obecnym to coś znacznie więcej niż po prostu być czy być żywym. Na ziemi znajduje się wiele istot żyjących, ale tylko człowiek może nie tylko istnieć i żyć, lecz może także być obecnym. Kiedy Bóg stwarzał świat, widział, że wszystko było bardzo dobre. Pierwszą rzeczą, o której Pan mówi, że jest czymś złym i bolesnym, jest samotność człowieka: nie jest dobrze człowiekowi być samemu. Człowiek jest samotny i cierpi nie tylko wtedy, gdy nie ma obok niego innego człowieka. Jest samotny i cierpi także wtedy, gdy wokół niego znajduje się wiele osób, ale gdy nie łączą go z nimi więzi miłości i zaufania. Dramatyczna jest sytuacja, w której ktoś przeżywa antywięzi: nienawiść, wrogość, podejrzliwość, okrucieństwo. Chrystus wie, że człowiek samotny albo uwikłany w złe więzi cierpi i nie wierzy w miłość. Nie potrafi kochać i być kochanym. Dlatego nie tylko za nas umiera, ale także dla nas zmartwychwstaje, by nadal być obecnym na ziemi. Jego obecności nie możemy sprawdzić naszymi zmysłami. Ale przecież nikt nie może mi udowodnić, że jest dla mnie obecny. Może jedynie okazywać znaki miłości i zaufania, a ja mogę w te znaki uwierzyć lub nie. Miłość i zaufanie nie podlega dowodom. Karmi się znakami życzliwości i wymaga zdolności zawierzenia. Podobne prawa odnoszą się do obecności Zmartwychwstałego. W szczególny sposób jest On obecny w Eucharystii. Jego obecność dla mnie nie opiera się na tym, że Go widzę i słyszę, lecz na tym, że doświadczam Jego miłości, że Jemu ufam bardziej niż ludziom i niż samemu sobie. Każdy z nas z inną intensywnością przeżywa więź miłości i zaufania do Jezusa. Z tego względu – uczestnicząc w tej samej Eucharystii – każdy z nas w różny sposób odkrywa i przeżywa obecność Chrystusa. Dla niektórych jest On bardziej obecny niż stający obok człowiek. Tam gdzie w grę wchodzi prawdziwa obecność, tam najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Życzę wszystkim z serca, by żyli w obecności Zmartwychwstałego. Prawda i mądrość jest nam potrzebna, gdyż wskazuje nam drogę. Ale dopiero obecność Zmartwychwstającej Miłości daje siłę, aby nie ustać w drodze.

ks. Marek Dziewiecki

BÓG W DUSZY UKRYTY

O duszo, najpiękniejsza między wszystkimi stworzeniami, która tak pragniesz poznać miejsce, gdzie przebywa twój Umiłowany, abyś Go mogła znaleźć i złączyć się z Nim. Wiedz o tym, że ty sama jesteś schronieniem, gdzie On przebywa, ty sama jesteś Jego ustroniem i miejscem tajemnym, gdzie On się ukrywa. I czegoż więcej chcesz jeszcze, o duszo? I czemu jeszcze szukasz Go poza sobą, gdy w samej sobie masz wszystkie swe skarby, swe rozkosze, swoje zadowolenie, swoje nasycenie i swe królestwo – czyli twego Umiłowanego, którego pragniesz i szukasz? Wesel się i raduj w wewnętrznym skupieniu z Nim razem, gdy posiadasz Go tak blisko. Tu Go więc pożądaj, tu Go uwielbiaj, a nie wychodź Go szukać poza sobą, gdyż wówczas rozproszysz się i zmęczysz, i nie znajdziesz Go ani nie będziesz się Nim radować pewniej i szybciej ani bliżej niż w samej sobie. Wiedz jednak, że chociaż jest w tobie, to jednak pozostaje tam ukryty.

św. Jan od Krzyża, Pieśń duchowa 1, 7-8.