NR 53 / 2003 – WSPOMNIENIE WSZYSTKICH WIERNYCH ZMARŁYCH

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

ZMARTWYCHWSTAŁY CHRYSTUS NADZIEJA WIERZĄCYCH

Chrystus, nadzieja wszystkich wiernych, nazywa odchodzących z tego świata pogrążonymi we śnie, nie zaś umarłymi: mówi oto: Łazarz, przyjaciel nasz, śpi. Także i św. Paweł nie chce, abyśmy się smucili z powodu tych, którzy zasnęli. Jeśli przeto wiara uczy, iż wszyscy wierzący w Chrystusa nie umrą na wieki, na jej podstawie wiemy, iż ani On nie umarł, ani my nie umrzemy. Sam bowiem Pan na znak i na głos archanioła oraz na dźwięk trąby Bożej zstąpi z nieba, a umarli w Nim, zmartwychwstaną. Niechaj więc podniesie nas na duchu nadzieja zmartwychwstania, albowiem tych, których tutaj tracimy, tam zobaczymy na nowo; trzeba nam tylko wierzyć mocno w Chrystusa, to jest, zachowywać Jego przykazania. Jako Wszechmogącemu łatwiej Mu zbudzić zmarłego niż nam pogrążonego we śnie. Ale kiedy tak oto rozprawiamy, nie wiadomo, dlaczego nam samym płyną łzy, a ducha wiary osłabia uczucie tęsknoty. Pożałowania godny jest los człowieka, a bez Chrystusa wszystko, czym żyjemy, daremne. (…) Jakże długo i wiele można by przywoływać z Pism świętych dla wspólnego pocieszenia. Ale niech nam wystarczy nadzieja zmartwychwstania i spojrzenie ku Zbawicielowi, w którym na mocy wiary, już uważamy siebie za zmartwychwstałych.

Z listów św. Brauliona, biskupa Saragossy

Wieczny odpoczynek, racz im dać, Panie…


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Śmierć jest problemem. Stajemy wobec niej bezsilni – albo uciekamy, tworząc wokół zmowę milczenia, albo pogrążamy się w rozpaczy. Dla człowieka, który staje wobec niej samotny, są tylko te dwa rozwiązania. Ale dla tego, kto w swym życiu spotkał Chrystusa, perspektywa jest inna – on wie, że Miłość zwyciężyła śmierć. Jesteśmy tu dzisiaj, na Eucharystii, aby pogłębić w sobie świadomość tego zwycięstwa.

PIERWSZE CZYTANIE

(Dn 12, 1-3)
Ja, Daniel, płakałem. “Któż z nas nie płakał w obliczu śmierci, gdy objawiła się wobec nas z całą oczywistością poprzez odejście kogoś bliskiego lub z lęku przed własnym kresem. Daniel został pocieszony, Bóg objawił mu prawdę o zmartwychwstaniu, która jednak dopiero w Chrystusie nabrała mocy. Dla proroka była to zapowiedź daleko wybiegająca w przyszłość, dla nas, w Chrystusie, jest już początkiem, który dopełni się w czasach ostatecznych”.

Czytanie z Księgi proroka Daniela.


Ja, Daniel, płakałem i usłyszałem to słowo Pańskie: “W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia, każdy, kto się okaże zapisany w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze”.

PSALM

(Ps 42, 2-3. 5; Ps 43, 3. 4)
Boga żywego pragnie moja dusza – to tęskne wołanie psalmisty jest ukryte w sercu każdego człowieka. Czasem jest ono przytłumione gwarem wielu spraw. Ale w momencie śmierci, kiedy poznamy pełną prawdę o tym, kim jest Bóg, stanie się ono żywe i gorące. Wołajmy już dzisiaj, razem z psalmistą, aby obudzić nasze ukryte pragnienia. Refren: Boga żywego pragnie moja dusza. Jak łania pragnie wody ze strumienia, * tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże. Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, * kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże? Refren. Rozpływa się we mnie moja dusza, * gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu. W świątecznym orszaku, * wśród radości i chwały. Refren. Ześlij światłość i wierność swoją, * niech one mnie wiodą. Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą * i do Twoich przybytków. Refren. I przystąpię do ołtarza Bożego, * do Boga, który jest moim weselem i radością. I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, * Boże mój, Boże. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Rz 6, 3-9)
Chrystus nie ominął śmierci, nie przemilczał jej, wszedł w sam jej środek i zmartwychwstał. Jego odpowiedź na problem śmierci nie jest łatwa. On pokazuje nam drogę obumierającego ziarna, którym wpierw sam się stał. Nie jesteśmy więc na tej drodze sami, to właśnie z Nim jest ona możliwa do przebycia: Umarliśmy razem z Chrystusem i z Nim również żyć będziemy.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian.


Bracia: Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Przyjmując więc chrzest zanurzający nas w śmierć, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(J 3, 16) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(J 11, 32-45)
Ból i tragizm śmierci istnieją – wiedział o tym Jezus, gdy pochylał się nad grobem Łazarza. Ten ból nie będzie nam oszczędzony, ale i nad grobem naszych bliskich – a kiedyś nad naszym – pochyli się Chrystus, wezwie po imieniu i nakaże opuścić mroki śmierci. Nie bójmy się płakać nad grobem, ale nie pogrążajmy się w rozpaczy. Spójrzmy na Jezusa, który płacze razem z nami i wyciąga rękę, by pociągnąć nas ku życiu.

Słowa Ewangelii według świętego Jana.


Gdy Maria, siostra Łazarza, przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: “Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Gdy więc Jezus ujrzał, jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: “Gdzie go położyliście?” Odpowiedzieli Mu: “Panie, chodź i zobacz”. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: “Oto jak go kochał!”. Niektórzy z nich powiedzieli: “Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?”. A Jezus ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: “Usuńcie kamień!”. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: “Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”. Jezus rzekł do niej: “Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?”. Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: “Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: “Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”. I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: “Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!”. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


OBLICZA ŚMIERCI [2]

Gwarancje bezpieczeństwa

Coraz częściej docierają do nas alarmujące głosy, że społeczeństwa się starzeją. Ponoć jest to tendencja stała. Jako pierwsi sytuację oceniają ekonomiści twierdząc, że jest to niebezpieczne dla gospodarki. Do tego, jak zawsze czując polityczną koniunkturę, wtrącają się politycy stawiając problem (to groźne) – coś trzeba z tym zrobić. Opinia publiczna dowiaduje się za pośrednictwem dziennikarzy, że za ileś tam lat coraz mniej ludzi młodych będzie pracowało na coraz więcej ludzi starszych. Na szczęście czy na nieszczęście, jeszcze nie ośmielają się pisać wprost, że starsi żyją kosztem młodych, że starość to pasożytnictwo, ale przecież tak naprawdę o to chodzi. W naszej cywilizacji problemem stała się starość człowieka. Wyobrażam sobie, że smutno jest słuchać takich słów ludziom starszym, którzy dowiadują się, że są problemem. Powinno być smutno słuchać tego i ludziom młodszym, bo choć dziś mówi się im że są potrzebni, to przecież za dwadzieścia, trzydzieści czy nawet pięćdziesiąt lat będą starsi i potrzebnymi być przestaną. To oblicze wyjątkowego rodzaju śmierci. Śmierci za życia. Ta śmierć jest pochodną wizji człowieka, w której wartość osoby widzi się w użyteczności i produktywności. Gdy ktoś nie jest użyteczny i produktywny staje się bezwartościowy. Takie myślenie ma charakter wykluczający. Wyklucza bowiem ludzi z ludzkiej wspólnoty. Ten rodzaj myślenia nie jest nowy, ma swoją całkiem długą historię. Gdy najważniejszą sprawą w takim myśleniu była rasa, ci, którzy nie należeli do dobrej rasy, stawali się automatycznie podludźmi. Jeśli takim kryterium była klasa, ci którzy należeli do klasy złej, byli uważani za zwierzęta. A dziś takim kryterium stało się zdrowe ciało. Dlatego rozwija się myślenie wykluczające z gatunku ludzkiego ludzi chorych, upośledzone noworodki, umierających. W takiej sytuacji uratować nas może tylko Bóg. Tylko przy Bogu człowiek pozostaje istotą ludzką niezależnie od wszelkich definicji i możliwości. Tylko w okolicach Boga człowiek pozostaje osobą niezależnie od stanu konta, fizycznej tężyzny, intelektualnych zdolności. Niezależnie od wszystkiego. I w Ewangelii widzimy jak do Jezusa lgnęli wszyscy odrzuceni, wyizolowani i wyalienowani. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja Was pokrzepię – mówił Pan. Te słowa, które gwarantują bezpieczeństwo, są aktualne do dziś.

ks. Paweł Rozpiątkowski

Modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące

Matko Boża Jasnogórska, można Opiekunko naszych drogich zmarłych, wyprowadź łaskawie z czyśćca dusze moich bliskich i tych wszystkich, o których winienem pamiętać w swoich modlitwach (a zwłaszcza… wymień te dusze). Przychyl im jak najrychlej nieba, obdarz chwałą błogosławionych, a mnie dopomagaj tak żyć, abym mógł spotkać się z nimi i cieszyć się ich i swoim szczęściem już na zawsze. Amen.