NR 12 / 2004 – III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

BÓG WCIĄŻ CZEKA NA NASZE NAWRÓCENIE

Właściciel winnicy na prośbę ogrodnika postanowił jeszcze rok poczekać na owoce drzewa, które od trzech lat nie owocuje. Zdaje się więc, że za rok – jeśli się nic nie zmieni – drzewo zostanie wycięte. I z ekonomicznego punktu widzenia jego wycięcie jest logiczną perspektywą. Nie ma sensu bowiem pozostawiać drzewa, które od lat nie wydaje owoców. Jezus przytacza tę przypowieść, by wzmocnić swoje wezwanie do nawrócenia, dlatego w obrazie wycięcia drzewa przypomina o możliwości odrzucenia przez Boga tych, którzy sami odrzucą pokutę i Jego miłosierdzie. Przypowieść jednak nie mówi nam wszystkiego o ludzkim nawróceniu i Bożej cierpliwości. Z człowiekiem jest inaczej niż z drzewem, a z Bogiem inaczej niż z właścicielem winnicy. Inne są prawa biologicznego wzrostu, inne ludzkiej duszy. Procesu starzenia nie da się odwrócić ani zatrzymać. Inaczej jest z prawami życia wewnętrznego. Człowiek może bowiem nawrócić się zawsze, po miesiącu, po trzech latach, a może po trzydziestu. Nie można tutaj wyznaczyć żadnej granicy dla ludzkiej woli z jednej strony i Bożego natchnienia z drugiej. Mimo nędznych owoców nawrócenia Bóg wciąż czeka na każdego tyle, ile trzeba.

ks. Andrzej Draguła

Oto już trzy lata, (…) szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję.(Łk 13, 7)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Dzisiejsza liturgia jest wołaniem o nawrócenie. Jest zaproszeniem do ciągłego odkrywania w sobie i życia tym darem, który dany nam został w chrzcie świętym. Wtedy – tak jak dzisiaj Mojżesza na górze – Pan wezwał nas po imieniu. Wtedy upodobał sobie w nas Bóg. Tej miłości do nas nie może zniszczyć nic, nawet grzech. Ale wiemy, że grzech może zniszczyć nas samych. Dlatego niech ta liturgia będzie wołaniem o Boże miłosierdzie, bo bez niego nie ma nawrócenia.

PIERWSZE CZYTANIE

(Wj 3, 1-8a. 13-15)
“Ja jestem, który jestem” – przedstawia się dzisiaj Bóg Mojżeszowi. A gdy wzywa Mojżesza po imieniu, ten mu odpowiada: “Oto jestem”. U stóp góry Horeb stanęły wobec siebie dwie Osoby, stanęły dwa istnienia. I Bóg, i Mojżesz mówią o sobie, że istnieją, że są, ale jakże różne to istnienia. Z jednej strony – Bóg, a z drugiej – człowiek, Przedwieczny i śmiertelny, Posyłający i posłany, Święty i grzesznik. Różnica, której w żaden sposób pokonać się nie da. Można jedynie zdjąć sandały i stanąć boso, w pokorze.

Czytanie z Księgi Wyjścia.


Mojżesz pasł owce teścia swego Jetry, kapłana Madianitów; zawiódł pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się anioł Pana w płomieniu ognia w środku krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Rzekł wtedy Mojżesz: “Zbliżę się, aby ujrzeć lepiej to niezwykłe zjawisko, dlaczego krzew się nie spala”. Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz się zbliżał, aby lepiej mógł ujrzeć, zawołał doń Bóg: “Mojżeszu, Mojżeszu!”. On zaś odpowiedział: “Oto jestem”. Rzekł mu: “Nie zbliżaj się tu. Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą”. Powiedział jeszcze Pan: “Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem ujrzeć Boga. Pan mówił: “Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam tedy dobrze jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z jarzma egipskiego i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód”. Mojżesz zaś rzekł Bogu: “Oto pójdę do synów Izraela i powiem im: ‘Bóg ojców naszych posłał mię do was’. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?”. Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: “Ja jestem, który jestem”. I dodał: “Tak powiesz synom Izraela: ‘Ja jestem posłał mię do was'”. Mówił dalej Bóg do Mojżesza: “Tak powiesz synom Izraela: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba przysłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia”.

PSALM

(Ps 103, 1-2. 3-4. 6-7. 8 i 11)
Jedyna postawa, jaka godna jest człowieka, który doznał Bożego miłosierdzia, to wdzięczność. Czasami jednak nasza wdzięczność trwa krócej niż dar, który otrzymaliśmy. Psalmista przestrzega więc, aby człowiek zbyt szybko nie zapomniał o wszystkich dziełach, które Bóg dla niego dokonał. Co więcej, przypomina, że wszelkie dobrodziejstwo, które staje się udziałem człowieka, pochodzi od Boga. Wszystko pochodzi od Boga, wszystko więc trzeba Bogu oddać, dlatego wzywa, aby uwielbiało Pana “wszystko, co jest we mnie”, czyli cały człowiek, całe jego jestestwo. Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia. Błogosław, duszo moja, Pana * i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego. Błogosław, duszo moja, Pana * i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach. Refren. On odpuszcza wszystkie twoje winy * i leczy wszystkie choroby, On twoje życie ratuje od zguby * i obdarza cię łaską i zmiłowaniem. Refren. Dzieła Pana są sprawiedliwe, * wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece. Drogi swoje objawił Mojżeszowi, * swoje dzieła synom Izraela. Refren. Miłosierny jest Pan i łaskawy, * nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, * tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Kor 10, 1-6. 10-12)
W każdym z nas jest skłonność do grzechu. To skaza, którą zostawił w nas grzech pierworodny. Ale w każdym z nas od chwili chrztu świętego jest też łaska do walki z grzechem. Ta łaska silniejsza jest niż grzech. Tylko dzięki niej można go pokonać. Apostoł Paweł przestrzega nas dzisiaj przed zbytnią pewnością siebie, przed zbytnią wiarą w swoje siły w walce ze skłonnością do złego. Największe niebezpieczeństwo, jakie może nam się przytrafić w walce z upadkami, to przekonanie, że już więcej nie upadniemy. To jest właśnie pierwszy krok do upadku.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.


Nie chciałbym, bracia, żebyście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy co prawda zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a skałą był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, iżbyśmy nie byli skłonni do złego, jak oni zła pragnęli. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Mt 4, 17) Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże. Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie. Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA

(Łk 13, 1-9)
Ogrodnik przychodzi i szuka owoców na drzewie. Przychodzi wielokrotnie i jest cierpliwy w oczekiwaniu. Wie, że drzewo potrzebuje czasu i troski, by wydało owoc. Taki obraz Bożej cierpliwości wobec nas przedstawia Jezus. Ale oprócz ogrodnika jest jeszcze drzewo, które mimo troski i opieki nie wydaje owoców. Jezusowa przypowieść pokazuje nam, że Bóg jest cierpliwy, ale jednocześnie jest przestrogą dla tych, którzy trwają w grzechu i odrzuceniu Boga. Ci ostatecznie zostaną “wycięci”. Jeżeli nie potrafimy korzystać z Bożego Miłosierdzia, wówczas sami skazujemy się na potępienie.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: “Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”. I opowiedział im następującą przypowieść: “Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: ‘Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?’ Lecz on mu odpowiedział: ‘Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć'”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


ZBAWIENIE PRZYSZŁO PRZEZ KRZYŻ [3]

Nieomal każdy początek jest przeżyciem cudownym, pełnym entuzjazmu, ekscytuje nowością, otwiera nieznane dotychczas horyzonty. Wiemy jednak, że nic tak naprawdę nie trwa w tym życiu wiecznie. Stąd więc to, co nowe, szybko staje się zwyczajne czy nawet uciążliwe. Oczekujemy wówczas kolejnych nowości, kolejnych cudownych przeżyć. Inaczej jest z wiarą. Jeżeli jest ona właściwie przeżywana, to zawsze jest niekończącą się przygodą, ciągle fascynującą i pełną nowości. Służyć ma temu modlitwa i medytacja, które są strażnikami zarówno trwałości, jak i wciąż na nowo rodzącego się zachwycenia wiarą. Powołanie Mojżesza było kluczowym momentem w jego życiu oraz w życiu jego narodu. Został powołany przez Boga, który zapewnił go o stałej opiece i swoim obfitym błogosławieństwie. Nie uchroniło to jednak ludu Mojżesza od chwil niewdzięczności i buntu. Pismo Święte przekazuje ostre słowa krytyki pod adresem Mojżesza ze strony jego rodaków. Zresztą także on sam przeżywał chwile wątpliwości, a nawet gniewu, i nie było mu dane wejść do ziemi obiecanej. To, że Bóg nas kocha, nie musi wcale oznaczać, że oddali od nas każde cierpienie i niepowodzenie. Podobnie jak mieszkańcy Koryntu, my również pragniemy poczucia bezpieczeństwa, pewności i opieki ze strony Boga. Słyszymy bowiem, że jest On Bogiem potężnym, pełnym miłości i miłosierdzia. Jesteśmy Mu za to bardzo wdzięczni, ale nie możemy zapominać, że Boże miłosierdzie i cierpliwość to nie jest nieograniczona tolerancja w stosunku do tego, co czynimy. Bóg jest wymagający, co przypomina Apostoł Paweł: “Wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni (…), wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy”, ale “w większości z nich nie upodobał sobie Bóg”. Bóg nie pozwala z siebie szydzić. Samozadowolenie, niekontrolowane i nadmierne korzystanie z przyjemności może łatwo prowadzić do utraty wewnętrznej kontroli, obojętności i zejścia na drogę zła i grzechu. Zdarzyć się może, że w momencie czyjejś choroby, niepowodzenia lub nieszczęścia, które go spotyka, po wstępnym szoku i gestach solidarności, próbujemy oddalić się od tego człowieka, nie myśleć o jego cierpieniu. Czytania dzisiejszej niedzieli apelują o potrzebę uwewnętrznienia wszystkiego, co spotyka nas, naszych bliskich lub innych. Wszystko bowiem jest okazją do nawrócenia i pokuty daną nam przez Boga. Modlimy się o łaskę wytrwania. Prosimy Boga, aby dał nam siłę pokonania pojawiających się trudności i mądrość dobrego przeżycia każdego dnia życia. Dlatego pytamy siebie dzisiaj: Czego wymaga ode mnie Pan? Co muszę zmienić w swoim życiu? Jakiej reformy najbardziej potrzebuje moje życie duchowe, aby było ciągle młode i mogło się nadal rozwijać? Bóg nie tylko oczekuje tego ode mnie, ale również pomaga mi to osiągnąć. Jest bowiem Bogiem i wymagającym, i pełnym miłości miłosiernej.

o. Zdzisław Kijas – franciszkanin

Akty strzeliste do Najświętszej Duszy Chrystusa Pana sługi Bożej Matki Pauli Zofii Tajber

Najświętsza Duszo Chrystusowa, żyj we mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, króluj we mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, darem miłości Bożej obdarz mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, mądrością swoją napełnij mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, wszechmocą swoją oczyść mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, z pęt grzechowych uwolnij mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, dzielnością swoją pobudzaj mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, sprawiedliwością swoją jaśniej we mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, czystością swoją ozdób mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, w pokorze swojej utrzymuj mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, cichością swoją napełnij mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, świątynią swoją uczyń mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, w przyjaźni swojej zjednocz mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, szczęśliwą śmiercią obdarz mnie.