NR 21 / 2004 – II NIEDZIELA WIELKANOCNA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

NIE LĘKAJCIE SIĘ! JEZUS ŻYJE!

Liturgia słowa dzisiejszej niedzieli, zwanej niedzielą Bożego Miłosierdzia, wskazuje nam trzy cechy Kościoła. Kościół jest przede wszystkim miejscem wiary w potęgę Zmartwychwstałego, który jest źródłem naszego życia. Nadzieja Chrystusa nie jest z tego świata, gdzie wszystko przemija i jest wystawione na ryzyko zniszczenia. Jest ona niezniszczalna i jest źródłem mocy, dzięki której możemy pokonywać trudności. Kościół jest miejscem wyzwolenia z grzechu i przyjęcia każdego udręczonego człowieka. Dzięki wierze i bezgranicznemu zaufaniu w moc Jezusa, wielu doznało uzdrowienia. Kościół pochyla się nad cierpiącymi, ofiarami niesprawiedliwości, wychodzi na spotkanie każdego, kto jest niekochany, ofiarując mu nadzieję. Ale przede wszystkim Kościół jest miejscem, gdzie człowiek może uzyskać odpuszczenie grzechów, czyli prawdziwą wolność, która prowadzi do miłości Boga i bliźniego. Po trzecie Kościół jest miejscem wzrastania w wierze i miejscem jej umacniania. Szczęśliwi, którzy zawierzyli Bogu miłosiernemu. Błogosławieni, którzy podają rękę upadającym, wychodzą naprzeciw potrzebom braci. Szczęśliwi, którzy stają się przez wiarę przyjaciółmi Boga.

br. Stefan Tuszyński – franciszkanin

Jezu, pomnóż w nas ufność w miłosierdzie Twoje.


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Kościół głosi nam dzisiaj orędzie o Bogu bogatym w miłosierdzie, o Bogu, który nie posłał Swojego Syna, żeby nas potępić, ale by nas zbawić. Wpatrujemy się w Jezusowy bok, z którego wypłynęły krew i woda jako zdrój miłosierdzia dla ludzi. W tym zdroju jest oczyszczenie dla nas wszystkich, dlatego z ufnością wyznajmy miłosiernemu Bogu nasze grzechy.

PIERWSZE CZYTANIE

(Dz 5, 12-16)
Święty Łukasz opisuje życie pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej. Wokół Apostołów gromadziło się coraz więcej ludzi przyjmujących wiarę w zmartwychwstałego Pana. Nie mogli bowiem pozostać obojętni na uzdrowienia i inne cuda i znaki, które działy się przez ręce Apostołów. Nie ma innej metody, by głosić miłosierdzie Boga, jak samemu czyniąc miłosierdzie wobec ludzi. Nowa “wyobraźnia miłosierdzia” zobowiązuje nas, byśmy dostrzegali potrzeby naszych bliźnich.

Czytanie z Dziejów Apostolskich.


Wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów wśród ludu. Wierzący trzymali się wszyscy razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał. Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet, przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulice i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegało się mnóstwo ludu do Jerozolimy, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia.

PSALM

(Ps 118, 1 i 4. 13-14. 22 i 24)
Ci, którzy boją się Pana, głoszą, że Jego łaska trwa na wieki. Ci zaś, którzy się Go nie boją, robią wszystko, by sprawiedliwy upadł. Psalmista jednak nie boi się tych, którzy czyhają na jego upadek. On wie, że podtrzyma go Ten, który jest jego Zbawcą. Dlatego gotów jest radować się, weselić i śpiewać pieśń na cześć Pana. Refren: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny. Dziękujcie Panu, bo jest dobry, * bo Jego łaska trwa na wieki. Niech bojący się Pana głoszą: * “Jego łaska na wieki”. Refren. Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł, * lecz Pan mnie podtrzymał. Pan moją mocą i pieśnią, * On stał się moim Zbawcą. Refren. Kamień odrzucony przez budujących * stał się kamieniem węgielnym. Oto dzień, który Pan uczynił, * radujmy się w nim i weselmy. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19)
Syn Człowieczy umarł, ale żyje. W Jego ręku znajdują się teraz klucze śmierci i Otchłani. Jezus zwyciężył już śmierć każdego z nas. Ten, kto wierzy w Jezusa, może teraz mężnie stawić czoło wszelkiemu złu i wszelkim przeciwnościom, bo jego los jest w ręku Pana życia. Ta właśnie wiara nie pozwala nam już więcej trwożyć się i lękać.

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła.


Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwałości w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, ze względu na słowo Boże i świadectwo Jezusa. Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos jak gdyby trąby mówiącej: “Co widzisz, w księdze napisz i poślij siedmiu Kościołom, które są w Azji”. I obróciłem się, by widzieć, co za głos do mnie mówił; a obróciwszy się ujrzałem siedem złotych świeczników, i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, obleczonego w szatę do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem. Kiedym Go ujrzał, upadłem jak martwy do Jego stóp, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: “Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. Napisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co potem musi się stać”.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(J 20, 29) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Uwierzyłeś Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(J 20, 19-31)
Pokój wam! – to słowa, które Jezus trzykrotnie wypowie w dzisiejszej Ewangelii. Zaraz po nich uczyni symboliczny gest, pokaże ręce i bok. Zrobi tak i wobec Uczniów zebranych w Wieczerniku, i wobec Tomasza. Chrystus wskazuje nam, że źródłem pokoju i wszelkiego przebaczenia jest Jego bolesna Męka. W niej jest miłosierdzie dla nas i całego świata.

Słowa Ewangelii według świętego Jana.


Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: “Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: “Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: “Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: “Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: “Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: “Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: “Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz Mu odpowiedział: “Pan mój i Bóg mój!”. Powiedział mu Jezus: “Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


DAR BOŻY DLA NASZYCH CZASÓW

Doznaję dziś naprawdę wielkiej radości, ukazując całemu Kościołowi jako dar Boży dla naszych czasów życie i świadectwo Siostry Faustyny Kowalskiej. Zrządzeniem Bożej Opatrzności życie tej pokornej córy polskiej ziemi było całkowicie związane z historią XX w., który niedawno dobiegł końca. (…) Siostra Faustyna Kowalska napisała w swoim Dzienniczku: “Odczuwam tak straszny ból, kiedy patrzę na cierpienia bliźnich; odbijają się w sercu moim wszystkie cierpienia bliźnich, ich udręczenia noszę w sercu swoim, tak, że mnie to nawet fizycznie wyniszcza. Pragnęłabym, aby wszystkie bóle na mnie spadały, by ulżyć bliźnim” (Dzienniczek, 1039). Oto do jakiego stopnia współodczuwania prowadzi miłość, kiedy mierzona jest miarą miłości Boga! Ta miłość powinna inspirować współczesnego człowieka, współczesną ludzkość, aby mogła stawić czoło kryzysowi sensu życia, podjąć wyzwania związane z różnorakimi potrzebami, a przede wszystkim, by mogła wypełnić obowiązek obrony godności każdej ludzkiej osoby. W ten sposób orędzie o Miłosierdziu Bożym stanie się pośrednio również orędziem o niepowtarzalnej godności, wartości każdego człowieka. W oczach Bożych każda osoba jest cenna, za każdego Chrystus oddał swoje życie, każdemu Ojciec daje swego Ducha i czyni go bliskim sobie. To krzepiące orędzie jest skierowane przede wszystkim do człowieka, który udręczony jakimś szczególnie bolesnym doświadczeniem albo przygnieciony ciężarem popełnionych grzechów utracił wszelką nadzieję w życiu i skłonny jest ulec pokusie rozpaczy. Takiemu człowiekowi ukazuje się łagodne oblicze Chrystusa, a promienie wychodzące z Jego Serca padają na niego, oświecają go i rozpalają, wskazują drogę i napełniają nadzieją. Jakże wielu sercom przyniosło otuchę wezwanie: “Jezu, ufam Tobie”, które podpowiedziała nam Opatrzność za pośrednictwem Siostry Faustyny! Ten prosty akt zawierzenia Jezusowi przebija najgęstsze chmury i sprawia, że promień światła przenika do życia każdego człowieka. “Jezu, ufam Tobie”. (…) Faustyno, darze Boga dla naszej epoki, darze polskiej ziemi dla całego Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy mogli pojąć głębię Bożego Miłosierdzia, pomóż nam, abyśmy osobiście go doświadczyli i świadczyli o nim braciom. Twoje orędzie światłości i nadziei niech się rozprzestrzenia na całym świecie, niech przynagla grzeszników do nawrócenia, niech uśmierza spory i nienawiści, niech uzdalnia ludzi i narody do czynnego okazywania braterstwa. My dzisiaj, wpatrując się razem z tobą w oblicze zmartwychwstałego Chrystusa, powtarzamy twoją modlitwę ufnego zawierzenia i mówimy z niezłomną nadzieją: Jezu, ufam Tobie.

Jan Paweł II, Msza św. kanonizacyjna św. Faustyny Kowalskiej, 30 kwietnia 2000 r.

Akt oddania się miłosierdziu Bożemu

O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nieskończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufamy bezgranicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddajemy się Tobie całkowiecie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości. Pragniemy szerzyć Twoje miłosierdzie poprzez spełnianie dzieł miłosierdzia tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym. Strzeż nas więc, o Jezu, jako własności i chwały swojej. Jakkolwiek czasami drżymy ze strachu, uświadamiając sobie słabości nasze, to jednocześnie mamy bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali nieskończoną głebię Twego miłosierdzia, zaufali mu i wysławiali je na wieki. Amen.