NR 30 / 2004 – UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

UŚWIĘCENIE ŚWIATA

Praktyka oddzielania tego, co święte od tego, co powszednie jest z gruntu pogańska. Wynika z przekonania, że między światem boskim i ludzkim istnieje przepaść sprzecznych interesów, ale jakoś trzeba sobie z tym radzić. Dalekie echo podobnego myślenia ujawnia się także w praktyce życia części chrześcijan, którzy sprowadzają religijność do wypełniania obowiązków wobec Boga. Pragną nie tyle zacieśniać przyjaźń z Bogiem, co raczej uniknąć kary. Są przekonani, że z Bogiem nie da się wytrzymać na co dzień, że trzeba kiedyś odejść sprzed Jego Oblicza, żeby normalnie żyć… Czyż śladów takiego myślenia nie znajdujemy również w dzisiejszej Ewangelii, gdy Apostołowie chcą, by Chrystus odesłał od siebie tysiące słuchaczy, aby poszukali sobie czegoś do jedzenia i dachu nad głową? Uroczystość Bożego Ciała pomaga nam przełamać grzeszne stereotypy. W tym dniu, z Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie wychodzimy na zewnątrz świątyń, by oddawać Mu cześć i wyznawać swoją wiarę. Ulice miast i wsi stają się miejscami kultu, bo chwała Boża nie może być ograniczana do murów świątyni. Nasz Bóg wszedł w ludzki świat i dlatego nie ma takiego miejsca ani czasu, w którym byśmy byli zwolnieni z przeżywania Jego obecności.

ks. Henryk Zieliński

“Jedli i nasycili się wszyscy”.(Łk 9, 17)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Wspominamy dzisiaj pierwszy Wielki Czwartek, kiedy Chrystus zanim został wydany, w czasie Ostatniej Wieczerzy wypowiada słowa “bierzcie i jedzcie”, “bierzcie i pijcie”. W każdej Eucharystii urzeczywistniamy to, co stało się tego dnia w Wieczerniku. Dzisiaj w sposób szczególny dziękujemy za Eucharystię i prosimy Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie o błogosławieństwo dla naszych miast i wsi – podczas uroczystych procesji.

PIERWSZE CZYTANIE

(Rdz 14, 18-20)
W geście króla i kapłana Melchizedeka tradycja chrześcijańska dostrzega zapowiedź Eucharystii. Sposób, w jaki Melchizedek ofiarował chleb i wino, przypomina sposób, w jaki – przy pośrednictwie kapłana – Najświętsza Hostia staje się prawdziwym Ciałem i Krwią Chrystusa.

Czytanie z Księgi Rodzaju.


W owych dniach: Melchizedek, król Szalemu, wyniósł chleb i wino; a ponieważ był on kapłanem Boga Najwyższego, błogosławił Abrama, mówiąc: “Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi. Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który w twe ręce wydał twoich wrogów”. Abram dał mu dziesiątą część ze wszystkiego.

PSALM

(Ps 110, 1-2. 3-4)
Król i kapłan, konsekrowany przez Boga, jest przedmiotem refleksji Psalmisty. Apostołowie często odwoływali się do tego psalmu jako do proroctwa o zmartwychwstaniu Chrystusa. Refren: Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek. Rzekł Pan do Pana mego: “Siądź po mojej prawicy, * aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich”. Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu:* “Panuj wśród Twych nieprzyjaciół. Refren. Przy Tobie panowanie w dniu Twojego tryumfu, † w blasku świętości, * z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę”. Pan przysiągł i nie będzie żałował: * “Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”. Refren. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Kor 11, 23-26)
Święty Paweł przejął w swej apostolskiej działalności najstarszą tradycję. Około roku 55 umieszcza w swym Liście tekst, będący najstarszym świadectwem Ostatniej Wieczerzy, na której została ustanowiona Eucharystia.

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian.


Bracia: Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: “To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie skończywszy wieczerzę wziął kielich, mówiąc: “Ten Kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(J 6, 51) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Łk 9, 11b-17)
Rozmnożenie chlebów, jako ostatni gest Jezusa w Galilei, objawia Apostołom Jego tożsamość jako Bożego Syna. Nakarmienie tłumu ludzi chlebem przypomina Eucharystię. Jako pokarm duchowy pozostaje ona w nierozerwalnej łączności z praktykowaniem czynów miłosierdzia.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrowił. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: “Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: “Wy dajcie im jeść”. Oni odpowiedzieli: “Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: “Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu”. Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Z “Dzienniczka” św. Faustyny

Najuroczystsza chwila w życiu moim to chwila, w której przyjmuję Komunię świętą. Do każdej Komunii świętej tęsknię i za każdą Komunię świętą dziękuję Trójcy Przenajświętszej. Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej – to jest przyjmowania Komunii św., a drugiej – to jest cierpienia. Dziś przygotowuję się na przyjście Twoje jako oblubienica na przyjście Oblubieńca swego. Wielki to Pan ten Oblubieniec mój. Niebiosa ogarnąć Go nie mogą. Serafini, którzy stoją najbliżej Niego, zasłaniają oblicze swoje i powtarzają nieustannie: Święty, Święty, Święty. Ten wielki Pan to Oblubieniec mój. Jemu śpiewają Chóry, przed Nim padają Trony, przed jasnością Jego słońce gaśnie. A jednak ten wielki Pan to Oblubieniec mój. Serce moje, wyjdź z tej głębokiej zadumy, jak Go wielbią inni, bo na to nie masz czasu, gdyż nadchodzi i już jest u twych drzwi. Wychodzę na Jego spotkanie i zapraszam Go do mieszkania swojego serca, uniżając się głęboko przed Jego majestatem. Lecz Pan podnosi z prochu mnie i jako oblubienicę zaprasza, abym usiadła obok Niego, abym Mu powiedziała wszystko, co mam w sercu. A ja, ośmielona Jego dobrocią, pochylam swą skroń na pierś Jego i mówię Mu o wszystkim. Na pierwszym miejscu mówię o tym, o czym bym nigdy żadnemu stworzeniu nie powiedziała. A później mówię o potrzebach Kościoła, o duszach biednych grzeszników – jak bardzo potrzebują Twego miłosierdzia. Lecz chwila szybko upływa. (…) Dziś przygotowanie się moje na przyjście Jezusa jest krótkie, lecz napięte gwałtowną miłością. Przenika mnie obecność Boża i zapala moją miłość ku Niemu. Słów nie ma żadnych, jest tylko wewnętrzne zrozumienie. Tonę cała w Bogu przez miłość. Zbliża się Pan do mieszkania serca mojego. (…) W tej samej chwili dusza moja całkowicie pogrąża się w Bogu i nie wiem, co się wokoło dzieje. Bóg daje mi wewnętrzne poznanie swojej Boskiej Istoty. Chwile te są krótkie, lecz przenikliwe. Dusza wychodzi z kaplicy głęboko skupiona i niełatwo ją rozproszyć. Wtenczas dotykam się ziemi jakoby jedną stopą. Żadna ofiara wśród dnia nie jest ani trudna, ani ciężka. Każda okoliczność wywołuje nowy akt miłości. Dziś zapraszam Jezusa do serca, jak miłość. Ty jesteś samą miłością. Całe niebo od Ciebie się zapala i napełnia się miłością. A więc pożąda Cię dusza moja, jak żąda kwiat słońca. (…) Rozchylam kielich swego serca na przyjęcie Twojej miłość. (…) Cóż ja jestem, a cóż Ty, o Panie, Królu chwały – chwały nieśmiertelnej. O serce moje, czy ty zdajesz sobie z tego sprawę, kto dziś przychodzi do ciebie? – Tak, wiem o tym, ale dziwnie pojąć tego nie mogę. O, ale gdyby to tylko król, ale to Król królów, Pan panujących. Przed Nim drży wszelka potęga i władza. On dziś przychodzi do mojego serca. Jednak słyszę, że się zbliża, wychodzę na Jego spotkanie i zapraszam. Kiedy wszedł do mieszkania serca mego, dusza moja przejęła się tak wielkim uszanowaniem, że z przerażenia zemdlała, upadając do Jego stóp. Jezus podaje jej swą dłoń i pozwala łaskawie zasiąść obok siebie. Uspokaja ją: Widzisz, opuściłem tron nieba, aby się z tobą połączyć. To, co widzisz, jest rąbek dopiero, a już dusza twoja omdlewa z miłości, lecz jak się serce twoje zdumieje, gdy mnie ujrzysz w całej chwale! Lecz chcę ci powiedzieć, że to życie wiekuiste musi się już tu na ziemi zapoczątkować przez Komunię św. Każda Komunia św. czyni cię zdolniejszą do obcowania przez całą wieczność z Bogiem. A więc, Królu mój, o nic Cię nie proszę, choć wiem, że wszystko mi dać możesz. Proszę Cię tylko o jedno: zostań Królem na wieki mojego serca, to mi wystarcza.

(św. Faustyna, Dzienniczek, 1804-1810)

Modlitwa św. Józefa Sebastiana Pelczara

O jakże dobrym jesteś, o Jezu, że nie tylko z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem przebywasz na ołtarzu pod postaciami chleba i wina, ale [w Komunii Świętej] pragniesz przyjść do serca mego, aby mnie uświęcić, umocnić, pocieszyć, zjednoczyć ze Sobą i przemienić w Siebie. Jam niegodny, o Panie, tej łaski, choćbym miał świętość wszystkich Świętych, miłość wszystkich Aniołów. Jam grzesznik, któremu przystoi klęczeć z celnikiem u drzwi kościoła i bić pierś żałosną. Ale Ty, o Nieskończona Dobroci, pociągasz mnie sam do Siebie, jeżeli tylko sumienie nie wyrzuca mi grzechu ciężkiego. Więc zbliżam się do Ciebie z pokorą i ufnością setnika, bo Ty mnie nie odepchniesz od Serca Twego. O Najmiłościwszy i nieskończenie Miłujący, pragnę Cię miłować, ile duch mój zdoła; z miłości tej żałuję za wszystkie przewinienia moje, z miłości też pragnę przyjąć Cię do serca mego. Przyjdź, o Jezu, przyjdź i żyj we mnie, działaj przeze mnie i przemieniaj mnie w Siebie; ja oddaję się Tobie całkowicie i na zawsze.