NR 32 / 2004 – XII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

KIM JEST DLA MNIE CHRYSTUS?

“A wy za kogo mnie uważacie?” – zapytał Jezus. Piotr odpowiedział w imieniu Apostołów, bazując na swoim doświadczeniu bycia z Jezusem. Jednak samo doświadczenie nie wystarczyło, aby udzielić prawidłowej odpowiedzi. Potrzebne było natchnienie Ducha Ojca, aby odkryć w Nauczycielu, kogoś więcej niż zwykłego człowieka. Jezusowe pytanie dziś można sformułować w sposób następujący: Jeśli uważasz Mnie za Syna Bożego, to co się zmienia w Twoim życiu? Zauważamy, że bezpośrednio po Piotrowym wyznaniu, Chrystus poucza Uczniów, że Mesjasz będzie musiał cierpieć, że zostanie zabity, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. Tego typu zapowiedź z pewnością ich zaskoczyła. Nie tego się spodziewali… Każdy, kto wyznaje Boga w Jezusie, musi stanąć wobec tej prawdy o cierpiącym Zbawicielu. Konsekwencją uznania Jezusa jest pójście w Jego ślady, zachowanie Jego nauki, czynienie wszystkiego, czego On sam nas nauczał – i to niezależnie od tego, że owo konsekwentne trwanie przy Nim, niejednokrotnie narazi nas na niezrozumienie i odrzucenie, a może nawet i na utratę życia. Ale trzeciego dnia jest zmartwychwstanie! “Za kogo więc Mnie uważacie?” – pyta Jezus. Odpowiedź piszemy naszym własnym życiem.

ks. Witold Wiśniowski – paulista

“A wy za kogo Mnie uważacie?”(Łk 9, 20)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



W niedzielę, która jest pierwszym dniem tygodnia, czcimy Chrystusa, zwycięzcę śmierci i szatana. Celebrujemy Jego Zmartwychwstanie, dziękując Mu za dzieło zbawienia. Niech dzisiejsza niedzielna Eucharystia będzie okazją, aby uświadomić sobie jeszcze raz, kim dla każdego z nas jest Jezus Chrystus.

PIERWSZE CZYTANIE

( Za 12, 10-11)
Prorok Zachariasz przywołuje tajemniczą postać, która została przebita i nad którą boleją, jak po stracie jedynaka. Ów tajemniczy męczennik znajduje swoje wyjaśnienie w perspektywie krzyża i cierpienia Chrystusa.

Czytanie z Księgi proroka Zachariasza.


To mówi Pan: “Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo”

PSALM

( Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9)
Wraz z Ukrzyżowanym, mającym nadzieję w swoim Zmartwychwstaniu, niosąc swój własny krzyż, wyraźmy nasze pragnienie więzi z Bogiem, który może obdarzyć prawdziwym życiem. Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza. Boże, mój Boże, szukam Ciebie * i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, * jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Refren. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, * by ujrzeć Twą potęgę i chwałę. Twoja łaska cenniejsza od życia, * więc sławić Cię będą moje wargi. Refren. Będę Cię wielbił przez całe me życie * i wzniosę ręce w imię Twoje. Moja dusza syci się obficie, * a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Refren. Bo stałeś się dla mnie pomocą * i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie: Do Ciebie lgnie moja dusza, * prawica Twoja mnie wspiera. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

( Ga 3, 26-29)
W epoce św. Pawła, bardziej niż dzisiaj, ubiór świadczył o statusie społecznym i o właściwej godności. Przez sakrament chrztu św. otrzymaliśmy nowe odzienie. Jest nim Jezus Chrystus, ofiarujący wszystkim godność dziecka Bożego.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów.


Bracia: Wszyscy dzięki wierze jesteście synami Bożymi w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą dziedzicami.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

( Łk 9, 23) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Łk 9,18-24)
Jezus stawia w Ewangelii ważne pytanie. W odpowiedzi zawiera się decyzja i zaangażowanie wiary. W naszym imieniu odpowiedział Piotr, uznając w Jezusie Mesjasza. Jaka jest nasza osobista odpowiedź? Czy podobna do Piotrowej?

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: “Za kogo uważają Mnie tłumy?”. Oni odpowiedzieli: “Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: “A wy za kogo Mnie uważacie?”. Piotr odpowiedział: “Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: “Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: “Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Rozwiedzeni na tropach wiary

Kolejny etap ich myślenia, o ile są to ludzie zatroskani o swoje życie religijne, to droga w głąb siebie i pytanie o wiarę. Co znaczy wierzyć? Co to jest sakrament małżeństwa? Co znaczą takie sakramenty, jak spowiedź i Komunia św.? Czy i jak można zbliżyć się do Boga w ich sytuacji? W jaki sposób poczuć się w Kościele jak w swoim domu? W odpowiedziach zarysowują się wyraźnie różne postawy. Być jak inni To pierwsza – bardzo płytka postawa – domagająca się spowiedzi i Komunii św., by nie być na cenzurowanym, lecz być jak inni. Rozumują, że w ten sposób jakoś usankcjonują swój nowy związek małżeński i uspokoją sumienie. A gdy im się powie, że najpierw trzeba ożywić wiarę, pogłębić religijność, są zawiedzeni i już nie przychodzą na kolejne nauki, czy rozmowy. Łatwiej nam będzie prowadzić życie religijne Ludzie z tej kategorii rozwiedzionych, domagają się spowiedzi i Komunii św. z pobudek głębszych. Mówią: Bardziej zbliżymy się do Boga i będzie nam łatwiej żyć i religijnie wychowywać dzieci. Gdy im się wyjaśni stanowisko Kościoła i zaproponuje inną formę zbliżenia się do Boga, przyjmują ją i można z nimi pracować w celu ożywienia i pogłębienia ich religijności. Pragniemy pogłębić swoją wiarę Ta grupa rozwiedzionych rzeczywiście szuka kontaktu z Bogiem, zmierza do pogłębienia wiary z potrzeby wewnętrznej. Ludzie ci stosunkowo szybko odkrywają zarówno swoją religijną nicość, jak i rzeczywistość Boga. Świadomość winy Kolejna sprawa, która pojawia się w rozmowach z małżeństwami żyjącymi w związkach cywilnych, to poczucie winy. Niestety to poczucie winy pojawia się dopiero wtedy, gdy sakramentalne małżeństwo przestało funkcjonować, a nowe cywilne – już zostało zawarte. Wtedy przychodzi czas na refleksję. Rodzi się pytanie: czy rozwiedzeni muszą żyć z poczuciem stałej winy? Nie! Nie muszą, chociaż nie ukrywam, że owa „smuga cienia” pozostanie do czasu otrzymania sakramentalnego rozgrzeszenia, a nawet i po nim, gdyż rozwód jest raną, która do końca nie może się zagoić. Aby jednak to poczucie winy zostało maksymalnie zmniejszone, trzeba spełnić pewne warunki. Trzeba uznać swoją winę, prosić Boga o przebaczenie, naprawić zło (o ile istnieje taka możliwość), jakie zostało popełnione wobec współmałżonka i dzieci oraz wypełniać wszystkie dostępne obowiązki religijne, a przede wszystkim odkryć Boga pełnego miłosierdzia. Tylko On jest władny nam przebaczyć i wlać w naszą duszę pokój. Wśród wielu pytań pojawia się także i to: Czy możliwe jest uzyskanie sakramentalnego rozgrzeszenia? W zasadzie, nie. My, duszpasterze, udzielamy takiego rozgrzeszenia jednorazowo, tylko w wyjątkowych wypadkach. Gdy istnieje zagrożenie życia, gdy komuś grozi śmierć, oraz per modum medicinae – czyli ze względu na zdrowie psychiczne. Prawo kościelne nie przewiduje możliwości dopuszczenia do spowiedzi i Komunii św. małżonków żyjących w związkach cywilnych, poza tymi, którzy zrezygnują z intymnego życia. Co zatem powinniśmy zrobić – pytają rozwiedzeni – byśmy mogli bardziej zbliżyć się do Boga i osiągnąć poczucie dostępnego nam spokoju i pojednania z Nim, chociaż na innej płaszczyźnie niż sakrament pokuty i Komunii św.? Odpowiadam im, że możliwości jest wiele, gdyż dróg Bożych docierania do człowieka, który Go szuka, jest bardzo dużo, jak gwiazd na niebie. Ale najbliższa droga prowadzi przez Chrystusa.

Na podstawie książki: ks. Jan Pałyga, Niesakramentalni. Duszpasterstwo rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, Biblioteka “Dnia Pańskiego” 25

Modlitwacodziennego ofiarowania

Panie Jezu Chryste, Ty poprzez swoje Boskie Serce, bogate w miłosierdzie, wylałeś na świat cały miłość swego Ojca jako uświęcający żar Ducha Przenajświętszego. Racz przyjąć moje modlitwy, prace, radości, cierpienia, i złącz je dzisiaj ze swą Ofiarą Krzyża, obecną w tajemnicy Eucharystii, dla zbawienia świata. W jedności z całym Kościołem i Jego Matką – Maryją, przez Jej pośrednictwo, prosimy Cię w intencjach, które Ojciec Święty polecił naszym modlitwom. Udziel mi, Panie Jezu, Ducha Świętego do wiernego wypełniania w dniu dzisiejszym wszystkich dobrych czynów, przygotowanych dla mnie przez Ojca. Przemień mnie i uczyń apostołem Twego Serca, bym świadczył w Duchu i Prawdzie, że Bóg jest Miłością. Amen.