NR 35 / 2004 – XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

“IDŹ, I TY CZYŃ PODOBNIE!”

Współczesny człowiek lubi mieć swojego idola. Programy telewizyjne i kampanie reklamowe promują nowych artystów, kampanie wyborcze kreują polityków i przywódców… I scena ewangeliczna promująca inną postawę: Samarytanin opatrujący przypadkowo napotkanego człowieka. I to w kontekście pytania skierowanego do Jezusa: “Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Stara jak świat recepta na sukces. I to jaki sukces! Sukces na całą wieczność! Kochaj Boga! Kochaj bliźniego! Kochaj siebie! Całym sercem, całą duszą, całą mocą, całym umysłem! Całym sobą! Całym twoim życiem! Masz wymówkę, że nie każdy napotkany człowiek zasługuje na miano bliźniego? Wybierasz ich spośród rodziny, przyjaciół, kolegów, znajomych… Nad nimi łatwiej się pochylić, dostrzec ich cierpienie… Ale nad przypadkowo napotkanym leżącym w błocie pijakiem, zamroczonym narkomanem, dziewczyną z przydrożnego parkingu, rozwrzeszczanym dzieckiem z ulicy? To ponad moje siły! Może wysłuchawszy opowieści o dobrym Samarytaninie, warto zapatrzeć się w tę postać zaprezentowaną i wypromowaną przez samego Jezusa? Może warto, by on był twoim idolem? Jezus przecież i do ciebie powiedział, wskazując na Samarytanina: “Idź, i ty czyń podobnie!”.

ks. Leszek Adamowicz

“Będziesz miłował Pana, Boga swego całym swoim sercem, (…) a swego bliźniego jak siebie samego”. ( Łk 10, 27)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Znakiem rozpoznawczym chrześcijanina jest i powinna być miłość. Tylko ona jest wiarygodna. Dzięki niej wiarygodna jest nasza chrześcijańska religia. Przykazanie miłości Boga i bliźniego nie jest sloganem. Jest wciąż aktualnym programem i zadaniem stojącym przed każdym z nas, uważających się za wierzących w Chrystusa.

PIERWSZE CZYTANIE

( Pwt 30, 10-14)
Czy wypełnianie przykazań Bożych nie przekracza naszych ludzkich możliwości? Czy nie są one czystą utopią? Niejednokrotnie pytania te nurtują nasze umysły. Wsłuchajmy się więc w przesłanie Mojżesza, który podejmuje próbę odpowiedzi.

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa.


Mojżesz powiedział do ludu: “Będziesz słuchał głosu Pana Boga swego, przestrzegając Jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; wrócisz do Pana Boga swego z całego swego serca i z całej swej duszy. Gdyż polecenie to, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: ‘Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je’. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: ‘Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je’. Gdyż słowo to jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić”.

PSALM

( Ps 69, 14. 17 i 30. 31 i 36ab i 37)
Słowo Boże jest blisko każdego z nas. Psalmista z wielką ufnością odwołuje się do tego przekonania. Wyraża swe dziękczynienie Bogu za ocalenie. Niech ten psalm stanie się naszym śpiewem uwielbienia za zbawienie, które wyjednał nam Chrystus na krzyżu. Refren: Ożyje serce szukających Boga. Lecz ja, o Panie, modlę się do Ciebie * w czas łaski, o Boże; wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, * w Twojej zbawczej wierności. Refren. Wysłuchaj mnie, Panie, bo łaskawa jest Twoja miłość, * spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia. Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia; * niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże. Refren. Pieśnią chcę chwalić imię Boga * i wielbić Go z dziękczynieniem. Bóg bowiem ocali Syjon i miasta Judy zbuduje. † To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, * miłujący Jego imię przebywać tam będą. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

( Kol 1, 15-20)
Święty Paweł podejmuje hymn liturgiczny pierwszych chrześcijan. Przedstawia on Jezusa jako Tego, przez którego i dla którego wszystko zostało stworzone. W Nim można odnaleźć sens historii całego wszechświata.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan.


Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, Trony i Panowania, Zwierzchności i Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała, to jest Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, by w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego i dla Niego znów pojednać wszystko z sobą: i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez Krew Jego krzyża.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

( J 13, 34) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Łk 10, 25-37)
Jezus dotyka istoty chrześcijańskiego życia: prawa miłości. Nie jest to tylko zwykła, jeszcze jedna teoria tego świata. Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie jest konkretnym przykładem realizacji tego przykazania. “Kto jest moim bliźnim?” – Każdy, kto jest w potrzebie, kto potrzebuje mojej miłości.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: “Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu odpowiedział: “Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?” On rzekł: “Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”. Jezus rzekł do niego: “Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył”. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: “A kto jest moim bliźnim?” Jezus, nawiązując do tego, rzekł: “Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: ‘Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał’. Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” On odpowiedział: “Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: “Idź, i ty czyń podobnie”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Co jest najważniejsze w życiu małżeństw niesakramentalnych?

Najważniejsza jest religijność, w niej zawarte jest wszystko, co dotyczy Boga i duchowego rozwoju człowieka. Jest w niej wiara, modlitwa i wszelkie inne formy kontaktu z Bogiem, jest akt żalu z powodu grzechów, akt ufności, gdy zwątpienie wkrada się do duszy, i inne akty pobożności, do jakich zdolny jest człowiek. Może on być odcięty od Kościoła, sakramentów św., kontaktu z duchownymi, a mimo to jego dusza będzie pełna Boga. Mówię o tym dlatego, że wiele małżeństw żyjących w związkach niesakramentalnych koncentruje się tylko na spowiedzi i Komunii św. Oczywiście, spowiedź i Komunia św. bardzo pomagają w rozwoju religijności, ale stanowią tylko jeden jej aspekt. W sytuacji, kiedy ludzie nie mogą przystępować do tych sakramentów, cały ich wysiłek winien być skoncentrowany na dostępnych im aktach religijności. Tymczasem rozwiedzeni domagają się nieraz za wszelką cenę dopuszczenia ich do Stołu Pańskiego. W duszy rodzi się wtedy podejrzenie (Boże, przebacz), że im nie chodzi o życie religijne, tylko o “uboczne usankcjonowanie” przez Kościół sytuacji małżeńskiej. Grzech ciężki jest przeszkodą do prowadzenia życia religijnego, ale jest to też sprawa konkretnej sytuacji życiowej, niemożności “rozwiązania” cywilnego małżeństwa. Wtedy wystarczy wzbudzenie aktu żalu i wyrażenie przed Bogiem woli załatwienia sprawy, kiedy to tylko będzie możliwe. To pierwsza kwestia. Druga wiąże się z faktem, że Bóg działa nie tylko przez sakramenty św., ale także w inny sposób, często przekraczający naszą wyobraźnię. Bóg nie ogranicza udzielania swojej łaski do ludzi “prawowiernych”, ale daje ją także ludziom o słabej kondycji moralnej. Czasem nawet wybiera to, co słabe i grzeszne (Abraham, Mojżesz, Dawid). Podobnie postępował Chrystus. Na swojego widzialnego następcę wybrał Piotra, który się Go zaparł. Wielu wybitnych chrześcijan osiągnęło wysoki poziom religijności i zjednoczenia z Bogiem dopiero w późniejszym wieku np. św. Augustyn, św. Franciszek z Asyżu, św. Teresa z Avilly. Bardzo często ludzie ze związków niesakramentalnych stawiają pytanie, co mają robić, by rozwijało się ich życie religijne. Po pierwsze, muszą pogłębiać i ożywiać swoją wiarę i możliwie żyć nią na co dzień. Po drugie, powinni dużo modlić się. Gdy do ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych mówię o modlitwie, pytają, jak my mamy modlić się, skoro tkwimy w grzechu. Grzech nie stanowi przeszkody, gdy chodzi o modlitwę, trzeba tylko na jej początku powiedzieć w duchu: Boże, Ty wiesz, że moje życie nie jest zgodne z Twoimi wymaganiami, za co Cię przepraszam i przyrzekam, że zrobię wszystko, jak to tylko będzie możliwe, by podporządkować się Twoim przykazaniom. I wtedy z ufnością przedstawiać Bogu swoje sprawy, dziękować za wszystko i wielbić Go jako Stwórcę nieba i ziemi. Po trzecie, trzeba wypełniać dostępne praktyki religijne, przede wszystkim uczestniczyć we Mszy św., która jest osobistym spotkaniem z Jezusem Eucharystycznym. Po czwarte, winni być otwarci na Boże impulsy w zakresie służby człowiekowi. Wtedy łatwiej im będzie zrozumieć, jak niepojęty jest Bóg w miłości do człowieka. Odczują także Jego obecność w swoim życiu. Dlatego zawsze im mówię, żeby cenili sobie te dotknięcia łaski Bożej, które im wyraźniej powiedzą niż wszystkie ludzkie słowa, że Bóg jest z nimi i nie cofnął im swojej miłości.

Na podstawie książki: ks. Jan Pałyga, Niesakramentalni. Duszpasterstwo rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, Biblioteka “Dnia Pańskiego” 25

Rady św. Benedykta

Przede wszystkim kochać Boga z całego serca, z całej duszy i z całej mocy, następnie bliźniego, jak siebie samego. Przykazania Boże codziennie w czynach wypełniać. Kochać czystość. Nikogo nie nienawidzić. Nie zazdrościć. Nie czynić niczego z zawiści. Nie lubić kłótni. Unikać wyniosłości. Starszych szanować. Młodszych miłować. W duchu miłości Chrystusowej modlić się za nieprzyjaciół. Jeśli zdarzy się jakaś kłótnia, pojednać się przed zachodem słońca. I nigdy nie tracić ufności w miłosierdzie Boże.