NR 52 / 2004 – UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


WIELKA JEST ICH NAGRODA W NIEBIE

Świętość jest rzeczą tajemną. Pełna tajemnicy jest bowiem łaska Tego, który sam Święty (por. Oz 11, 9) uświęca również innych. Sprawia, że ci, którzy do Niego należą, nie żyją pod kloszem, chronieni przed negatywnym wpływem świata. Przeciwnie, oni w nim żyją, przemieniają i udoskonalają Jego mocą. Doświadczają wprawdzie różnych braków, cierpienia, biedy, samotności, ale zwyciężają wszystko dzięki mocy Boga. Święci są ludźmi wrażliwymi na wszystko, co dzieje się wokół nich. Noszą w swoim sercu troski i zmartwienia swoich współczesnych. Są czuli na piękno, zgodę i dobre współżycie ludzi między sobą i z Bogiem. Są otwarci na potrzeby swoich bliskich i dalekich, znanych i nieznanych, żyjących i zmarłych. Tajemnica świętych obcowania. Święci prowadzą intensywny i twórczy dialog z całym stworzeniem. Starają się żyć tym, co mówią i mówią o tym, czego sami doświadczają. Świat potrzebuje świętych, ludzi rozumnych i inteligentnych, uległych Duchowi Świętemu, którzy wierzą, że Bóg dokonać może wielkich dzieł. Potrzeba nam bardzo obrońców uciśnionych, duchowych przewodników, ubogich i pokornych. Tylko święci, ludzie zakochani w Bogu, są w stanie oświetlić nasze życie, naszą szarą codzienność. Prośmy Pana o dar takich ludzi.

o. Zdzisław J. Kijas – franciszkanin

“I my dziś ze Świętymi, wielbimy Cię, Boże”. (pieśń)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Wielu jest świętych, tak jak wiele jest dróg prowadzących do Boga. Dzisiejsza uroczystość pobudza nas do radości i zachwytu nad różnorodnością i pięknem wspólnoty zbawionych. Każdy z nich jest kimś jedynym, wyjątkowym, w każdym, na jemu właściwy sposób, odbija się Oblicze Stwórcy. My także jesteśmy wezwani do odsłaniania i oczyszczania Jego Obrazu w nas.

PIERWSZE CZYTANIE

( Ap 7, 2-4. 9-14)
W obliczu zagrożeń czasów ostatecznych, Apokalipsa mówi nam o nadziei ocalenia, którego zapewnieniem jest znak opieczętowania na czole. Symbol pieczęci jest bardzo wymowny i bogaty w odniesienia. Z jednej strony nawiązuje do starotestamentowego proroctwa Ezechiela, w którym znak TAU ratował Izraelitów od śmierci. Z drugiej strony, symbol ten oznacza sakrament chrztu, który pozostawia w duszy niezatarty znak przynależności do Chrystusa. Ta przynależność sprawia, że człowiek jest odporny na śmierć, gdyż w jego wnętrzu jest siła życia samego Boga.

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła


Ja, Jan, ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: “Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego”. I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela. Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: “Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi”. A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicze swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: “Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen!”. A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: “Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?”. I powiedziałem do niego: “Panie, ty wiesz”. I rzekł do mnie: “To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka”.

PSALM

( 24, 1-2. 3-4ab. 5-6)
Psalm mówi o uroczystym wstępowaniu do świątyni wielkiego Króla, którego nazywa: Panem dzielnym i potężnym w boju. Tradycja chrześcijańska widzi w tych słowach proroczą zapowiedź wstąpienia Chrystusa do chwały nieba. Ale nie odchodzi On do nieba samotnie, wraz z Nim idą wszyscy sprawiedliwi, których Psalmista nazywa ludźmi o rękach nieskalanych i czystego serca. Refren: Oto lud wierny, szukający Boga. Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, * świat i jego mieszkańcy. Albowiem On go na morzach osadził * i utwierdził ponad rzekami. Refren. Kto wstąpi na górę Pana, * kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, * który nie skłonił swej duszy ku marnościom. Refren. On otrzyma błogosławieństwo od Pana * i zapłatę od Boga, swego Zbawcy. Oto pokolenie tych, co Go szukają, * którzy szukają oblicza Boga Jakuba. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

( 1 J 3, 1-3)
Miłość Boga jest nieskończona i takie też perspektywy przygotowała tym, którzy się na nią otworzą. O tym mówi nam dzisiaj św. Paweł, zwracając uwagę na wielki dar bycia dzieckiem Boga, z wszystkimi konsekwencjami tego faktu. Ale na tym nie kończy się nasze obdarowanie i przyszłość przewidziana przez Boga. Ostateczny cel, to spotkanie twarzą w twarz, czyli głębokie poznanie Boga, które sprawi, że zostaniemy przemienieni i upodobnieni do Poznanego. Spełni się wówczas odwieczne pragnienie człowieka, by być jak Bóg. Tego wszystkiego doświadczają już nasi bracia w niebie. A my jesteśmy w drodze, mając czas i pomoc Kościoła w przejściu tego wszystkiego, co nas jeszcze czeka.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Jana Apostoła


Najmilsi: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Mt 11, 28) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a ja was pokrzepię. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Mt 5, 1-12a)
Osiem błogosławieństw wytycza drogę, wskazuje nam kierunek. Jak zrozumieć tę moralność zaproponowaną przez Jezusa w Kazaniu na Górze? Najlepiej popatrzeć na Niego samego. On bowiem jest ubogi w duchu, cichy, pragnący sprawiedliwości, czyniący pokój, czystego serca. Jezus wypowiadając błogosławieństwa, streścił w słowach to, czym sam żył. Rozumieli to święci, odczytując swoje życie jako dążenie do naśladowania Mistrza. Ale jest to naśladowanie swoistego rodzaju, gdyż dążąc do upodobnienia, nie zaciera różnic, zachowuje indywidualność i specyfikę każdego.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.


Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: “Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Solidarność żywych i umarłych

Prawda o solidarności między żywymi i zmarłymi od samego początku należała do treści wiary Kościoła. I chociaż zmieniały się sposoby wyrażania tej prawdy wiary, Kościół nie przestawał zachęcać żyjących do duchowej troski o zmarłych. Kaznodzieje wszystkich czasów starali się przekonać słuchacza o potrzebie takiej modlitwy i ofiary, skruchy i nawrócenia, korzystając z bogatego wachlarza przykładów, scen, wizji z zaświatów. Apelowali o cnotę chrześcijańskiej solidarności, mocno związanej z prawdą o czyśćcu. Obejmowała ona: Solidarność z tymi, którzy odeszli. Katolicka nauka o czyśćcu wyklucza wszelki rodzaj zbawczego indywidualizmu, możliwości “pójścia do nieba” tylko i wyłącznie o własnych siłach, obok czy poza plecami bliźnich, bez ścisłej współpracy z nimi. Chrześcijański rodzaj solidarności, która wiąże indywidualne życie człowieka z życiem drugich i z życiem całego świata oznacza, że indywidualne szczęście człowieka nie jest wyłącznie jego osobistym dziełem, ale owocem, rezultatem czy wypadkową intensywnej współpracy z innymi, a w szczególności z najbliższymi, z którymi żyje na co dzień. Oni również są naszymi najlepszymi orędownikami u Boga. Wypraszają dla zmarłego Bożą łaskę i pomoc. Z miłości do zmarłych i w nadziei wyproszenia dla nich życia wiecznego Juda Machabeusz kazał zanosić modły i przygotować ofiarę, którą przesłał do Jerozolimy, “aby złożono ofiarę za grzechy”. Był bowiem przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, lecz aby było to możliwe, potrzebują oni modlitewnej pomocy bliźnich. W kontekście tak rozumianej solidarności ze zmarłymi w wieku XI ustanowiony został Dzień Zaduszny. Był on dniem szczególnej modlitwy za wszystkich zmarłych. Dniem gorącej modlitwy zanoszonej do Stwórcy, aby przyjął ich do siebie i obdarzył wiecznym szczęściem. Dzień Zaduszny był odpowiedzią Kościoła na duchowe potrzeby wiernych, którzy pragnęli zaznaczyć, jak wielki jest u nich szacunek i miłość do zmarłych. Na równi z modlitwą za zmarłych mnożyły się opowiadania o widzeniach osób umarłych, które prosiły żyjących o wstawiennictwo, o modlitwę. Oto jedno z nich: “Dusza pewnego mnicha z Rzymu – mówi jedno ze średniowiecznych opowiadań – została wzięta przez anioła do innego świata, gdzie widziała Pana w chwale, raj i czyściec. Wśród dusz zmarłych zauważyła wielu biedaków, którym nikt nie podał ręki, a anioł wyjaśnił, że są to dusze ludzi nie posiadających na ziemi ani krewnych, ani przyjaciół mogących okazać im pomoc. Kiedy dusza zakonnika powróciła do ciała, opowiedział on o tej wizji papieżowi, a papież ustanowił dzień ratowania dusz w czyśćcu. Zgodnie zaś z inną wersją, opat z Cluny, Odilon, dowiedziawszy się, że z krateru Etny słychać lamenty zmarłych, których męczą biesy, orzekł, że dusze te mogą być zbawione dzięki jałmużnie i modlitwom i ustanowił w swych klasztorach dzień modlitw za spokój dusz zmarłych bezpośrednio po dniu Wszystkich Świętych” (Legenda aurea, 163). Solidarność w modlitwie. W kontekście czyśćca zostaje odkryta i dowartościowana moc i skuteczność wytrwałej modlitwy. Zapraszał do niej Jezus, mówiąc o opornym sędzi i cierpliwie proszącej kobiecie. Swoje opowiadanie Jezus kończy słowami: “Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę” (Łk 18, 6-8). Słowa Chrystusa oznaczały, że wytrwała modlitwa nie pozostaje bezskuteczna, ale przeciwnie, kto prosi, otrzymuje, a pukającemu będzie otworzone. Lecz nie tylko żyjący modlili się za umarłych; także ci ostatni wstawiali się za żyjącymi. Była to więc modlitwa dwustronna; wstępująca i zstępująca, modlitwa żywych za zmarłych i zmarłych za żywych. Była to cudowna wspólnota świętych (comunnio sanctorum), osób kochających się Bożą miłością, której obca była zazdrość, nienawiść, bliskie natomiast pragnienie wiecznego szczęścia dla wszystkich ludzi.

Na podstawie książki: o. Zdzisław J. Kijas OFMConv, Czyściec oczekiwaniem nieba, Biblioteka Dnia Pańskiego 27.

Modlitwa za zmarłych krewnych, przyjaciół i dobroczyńców

Boże, Ty pragniesz zbawienia ludzi i hojnie udzielasz przebaczenia. Prosimy Cię, abyś za wstawiennictwem Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy i wszystkich Świętych, dopuścił naszych zmarłych krewnych, przyjaciół i dobroczyńców do udziału w wiecznej szczęśliwości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.