NR 53 / 2004 – XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


OCZEKUJĄC WIECZNEJ RADOŚCI

Rok kościelny dobiega końca i przypomina każdemu z nas o prawie przemijania. Tak jak za czasów Jezusa, tak również i współcześnie są ludzie, którzy wierzą w przyszłe życie, i “saduceusze”, którzy koncentrują się tylko na doczesności. Życie ziemskie to jednak droga do zmartwychwstania. Bohaterowie dzisiejszego pierwszego czytania potrafili zachować wierność Bogu i Jego prawu, żyjąc w środowisku skrajnie odmiennych przekonań i dramatycznych prześladowań. To wiara, że Bóg, Dawca życia, nagrodzi ich trud i obdarzy życiem, dodaje mocy do podjęcia męczeńskiej śmierci. Tym, co niszczy w nas prawdziwe życie, nadzieję, miłość i radość jest grzech. On jest groźniejszy od najbardziej groźnego tyrana: nie straszy, ale wabi tym, co przyjemne, zmysłowe, materialne, chwilowe… W niebie nie będziemy szukali namiastek radości, ale będziemy zanurzeni w wiecznej radości i miłości bez granic. Zanim nastąpi jednak ta wspaniała rzeczywistość, trzeba nam wybierać Życie, to znaczy Boga. Zmartwychwstanie ciał to prawda objawiona. Zanim ono jednak nastąpi, trzeba nam jak ziarno w ziemi obumrzeć. A kiedy przyjdzie Pan, jak wiosna z zielenią nadziei i życia, rozkwitniemy na wieki!

ks. Bogusław Laskowski – paulista

“Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją”. (Łk 20, 38)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Czy prawda o zmartwychwstaniu jest dla nas czymś żywym, istotnym, co dodaje duchowej energii naszym czynom i budzi w nas nadzieję? A może, recytowana w wyznaniu wiary, jest tylko martwą formułą, która niczego w nas nie zmienia ani nie porusza? Te pytania pojawiają się po lekturze dzisiejszych czytań mszalnych. Spróbujmy wsłuchać się w nie i pozwolić im wybrzmieć w naszych sercach.

PIERWSZE CZYTANIE

( 2 Mch 7, 1-2. 9-14)
Świadectwo braci męczenników z Księgi Machabejskiej jest pierwszą wyraźną wzmianką o zmartwychwstaniu ciał w Starym Testamencie. Jest to świadectwo o wielkiej sile i wymowie. Oto młodzi ludzie odważnie poddają się cierpieniu i śmierci, gdyż wierzą, a wiara ich nosi znamiona pewności, że zostaną przez Boga wskrzeszeni do życia i to do życia w ciele, a nie do bliżej nieokreślonej egzystencji. Czy razem ze starotestamentowymi męczennikami możemy wypowiedzieć: wierzę w ciała zmartwychwstanie?

Czytanie z Drugiej Księgi Machabejskiej


Zdarzyło się, że siedmiu braci razem z matką zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: “O co pragniesz zapytać i czego dowiedzieć się od nas? Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć aniżeli przekroczyć ojczyste prawo”. Drugi zaś brat w chwili, gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: “Ty zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawo, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego”. Po nim był męczony trzeci. Na żądanie natychmiast wysunął język, a ręce wyciągnął bez obawy i mężnie powiedział: “Z nieba je otrzymałem, ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam”. Nawet sam król i całe jego otoczenie zdumiewało się odwagą młodzieńca, jak za nic miał cierpienia. Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddano czwartego. Konając, tak powiedział: “Lepiej jest nam, którzy giniemy z ludzkich rąk, a którzy w Bogu pokładamy nadzieję, że znów przez Niego będziemy wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie ma wskrzeszenia do życia”.

PSALM

( Ps 17, 1. 5-6. 8 i 15)
Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga (…) ze snu powstając, nasycę się Twoim widokiem – oto kolejne starotestamentowe świadectwo, jakie przynoszą nam dzisiejsze czytania, tym razem w formie psalmu. Psalmiście nie brak pewności wiary. Czy ta pewność zakorzeniła się już w naszym sercu? Refren: Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga. Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, * usłysz moje wołanie, wysłuchaj modlitwy * moich warg nieobłudnych. Refren. Moje kroki mocno trzymały się Twoich ścieżek, * nie zachwiały się moje stopy. Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz; * nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo. Refren. Strzeż mnie jak źrenicy oka, * skryj mnie w cieniu Twych skrzydeł. A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, * ze snu powstając nasycę się Twym widokiem Refren.

DRUGIE CZYTANIE

( 2 Tes 2, 16 – 3, 5)
Święty Paweł obiecuje nam łaskę niekończącego się pocieszenia i dobrej nadziei. Cóż mógł mieć na myśli, jeśli nie perspektywę zmartwychwstania i życia wiecznego? Bo jedynie ona może dać siłę przetrwania wszystkiego, co nas tutaj, na ziemi, zasmuca i trudzi. I wcale nie jest to ulotne pocieszenie, dające nadzieję na nieokreślone przyszłe dobro. Za tą obietnicą stoi bowiem słowo i czyn Boga, któremu można zaufać.

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan


Bracia: Sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam niekończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie. Poza tym, bracia, módlcie się za nas, aby słowo Pańskie rozszerzało się i rozsławiało, podobnie jak to jest pośród was, abyśmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i złych, albowiem nie wszyscy mają wiarę. Wierny jest Pan, który umocni was i ustrzeże od złego. Co do was, ufamy w Panu, że to, co nakazujemy, czynicie i będziecie czynić. Niechaj Pan skieruje serca wasze ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Ap 1, 5-6) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Jezus Chrystus jest Pierworodnym umarłych, Jemu chwała i moc na wieki wieków. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Łk 20, 27-38)
Zmartwychwstanie to ważny temat, także dla starotestamentowych teologów. Pytają więc Jezusa, chcąc Go zaskoczyć. Jezus z łatwością rozbija tę grę słowną saduceuszy. Zmartwychwstanie, chociaż będzie dotyczyło także ciała, jest rzeczywistością z innego poziomu egzystencji, do której zostaniemy wyniesieni. Na nic zdadzą się nasze spekulacje, nie przenikniemy tajemnicy, bo ona jest od nas większa – możemy się jedynie na nią otworzyć z wiarą i nadzieją. Będziemy jak aniołowie w niebie, a co to znaczy, wie jedynie Bóg.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: “Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: “Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”. Jezus im odpowiedział: “Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani są za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa “Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Antycypowanie czyśćca na ziemi

Czy można antycypować czyściec i odbywać go już tutaj, na ziemi? Odpowiedź jest trudna i nie znajdziemy jej ani w dokumentach Kościoła, ani w podręcznikach teologii. Wielu wierzących jest przekonanych, że nie można mówić o antycypacji czyśćca na ziemi. Można jednak przyjąć, że w pewnych okolicznościach istnieje już tutaj, na ziemi, możliwość antycypowania pośmiertnego oczyszczenia. Przesłanek do tego dostarczają rozważania, z których wynika, że: – oczyszczenie człowieka nie dokonuje się bez Chrystusa, poza Chrystusem, ale zawsze w Chrystusie; – oczyszczenie człowieka, które prowadzi do świętości wśród błogosławionych w niebie, nie rozpoczyna się dopiero w chwili jego śmierci, ale zostaje zapoczątkowane już w momencie jego przyjścia na świat. Tak więc człowiekowi, który żyje na ziemi, nie jest obce, oczywiście nie w sposób pełny i całkowity, ale fragmentaryczny, wyzwalanie i oczyszczanie się (z grzechów) w doczesności. W takim właśnie sensie odsłania się głębia chrześcijańskiej pokuty, której poddaje się osoba wierząca w momencie doświadczania własnej słabości, grzechu i zarazem głębokiej wiary w Bożą miłość, która gotowa jest przebaczyć każdemu, kto z serca żałuje. Taki sens ma również gorliwe znoszenie cierpień. Wierzący łączy się w nich z cierpieniami Chrystusa, co nie jest bez znaczenia i wartości. We wszystkich wydarzeniach swojego życia osoba wierząca widzi łaskawą obecność Boga, która jest zarazem obecnością miłującą, pełną troski i zabiegającą o jego autentyczne i trwałe szczęście. Postawa osoby wierzącej przypomina więc postawę sprawiedliwego Hioba, który do żony, wyrzucającej mu jego wierność Bogu mimo tylu utrapień i boleści, mówił: “Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?”, co konkluduje autor księgi: “W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami” (Hi 2, 10). Wierzący, który stara się przyjmować wszystko z ręki Boga, ufa, że w tym wszystkim obecny jest Bóg w swojej niezgłębionej Opatrzności. Szczerze ufa, że w spotykających go nieszczęściach Bóg jest obecny w sposób sobie tylko wiadomy i że doświadczane cierpienia posiadają ukrytą w sobie logikę, która w ostateczności prowadzi do szczęścia. Wiara mówi mu, że kogo Bóg kocha, tego również doświadcza, a stąd również i przeżywane cierpienia są wyrazem Jego miłości, a nawet bardziej, że są one szczególnym wyrazem Jego miłości. Byłoby rzeczą nad wyraz dziwną i niezrozumiałą uważać, że człowiek zdolny jest nawiązać radosną więź z Bogiem w przyszłym życiu i poddać się ewentualnie dodatkowemu procesowi oczyszczenia, nie podejmując tego dialogu miłości z Bogiem już tu i teraz. Jakość bowiem pośmiertnego kontaktu z Bogiem zależy w istocie ściśle od aktualnego z Nim kontaktu. Innymi słowy “jutro” człowieka zależy ściśle od sposobu przeżywania “dzisiaj”. W sakramentach Kościół widzi uprzywilejowane miejsce antycypowania czyśćca. Sakramenty oczyszczają i uświęcają przyjmującego, obdarzają go specjalną Bożą łaską i siłą do dobrego życia, przybliżając i upodabniając go do Chrystusa. Trzy z nich w sposób szczególny łączą się z wypełnianiem cierpienia czyśćcowego. Należą do nich sakrament chrztu, pokuty i namaszczenia chorych. Wierzący może zatem w trakcie ziemskiego życia antycypować czyściec. Prawda ta staje się źródłem wielkiej radości, optymizmu, nie tylko dla wierzącego, który wyznaje otwarcie swoją wiarę w Jezusa jako Bożego Syna. Radować się może również każdy człowiek, ponieważ w Chrystusie dokonuje się zbawienie każdego żyjącego na ziemi, również i tego, który Chrystusa jeszcze nie poznał. Zbawiciel powiedział bowiem, że jest “drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Jest drogą prowadzącą do pełni szczęścia, czyli do wiecznego zbawienia i życiem, w którym uczestniczą zbawieni. Trójjedyny Bóg nie pozostawia człowieka w samotności. Nie każe mu zdobywać szczytów świętości bez udzielenia mu najpierw potrzebnej do tego pomocy, którą nazywamy Bożą łaską. Jako pełen miłości i miłosierdzia Bóg wychodzi naprzeciw zmaganiom człowieka, wzmacnia jego chęci, zasila odwagę, utwierdza wolę i udziela bogatych środków oczyszczenia się z grzechów popełnianych w tym życiu, aby jego przyszłe życie mogło być życiem we wspólnocie z Miłością. Bóg solidaryzuje się więc z człowiekiem, z każdym człowiekiem, szczególnie z tym, który tego pragnie i o tę pomoc zabiega.

Na podstawie książki: o. Zdzisław J. Kijas OFMConv, Czyściec oczekiwaniem nieba, Biblioteka Dnia Pańskiego 27.

Modlitwa za zmarłych

Boże, który sprawiłeś, że Twój Syn zwyciężył śmierć i wstąpił do nieba, daj Twoim zmarłym sługom i służebnicom udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią, aby mogli na wieki oglądać Ciebie, swojego Stwórcę i Odkupiciela. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.