NR 33 / 2005 – XIII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


WYRZEC SIĘ, BY PRZYJĄĆ

Czytania dzisiejszej niedzieli mówią nam o potrzebie wyrzeczenia: trzeba najpierw oddać, by móc przyjąć. Jest to powiązane z ryzykiem, gdyż zanim będziemy mogli przyjąć, trzeba się najpierw ogołocić. To musi kosztować, inaczej nie byłoby wyborem, nie byłoby prawdziwą wiarą. Ryzyko wyrzeczenia dla Boga jest przede wszystkim zamianą: chrześcijanin zamienia to, co własne na owo wszystko Boga. My jednak najczęściej kurczowo trzymamy się mało znaczących drobiazgów, rezygnując z tego, co może nam dać Bóg w ogromie swojej ojcowskiej miłości. Trzeba umieć mądrze się wyrzekać, ale też mądrze przyjmować. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Sztuka życia po chrześcijańsku nie sprowadza się wyłącznie do przyjęcia daru, ale przede wszystkim do przyjęcia Boga. Jakże często chcemy przyjąć dary Boga bez Boga. Kiedy modlimy się o szczęśliwą podróż, zdanie egzaminu lub zdrowie, czy wraz z tym wszystkim chcemy przyjąć Tego, którego o dary prosimy? Tylko ten, kto przyjmie Boga ze wszystkimi konsekwencjami – Bożą nagrodę otrzyma. Może więc nie warto “planować” darów, jakich oczekujemy? Może to właśnie jest owo ryzyko wiary: wyrzeczenia i przyjęcia?

ks. Jarosław A. Sobkowiak – marianin

“Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”. (Mt 10, 40)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Jest wiele wartości, które liczą się w życiu, niektóre są wyjątkowo szlachetne, ale jest coś, co je wszystkie przewyższa – spotkanie z Jezusem i osobista więź z Nim. Musimy coraz lepiej tę jedyną wartość, dla której warto żyć, poznawać i uczyć się ustawiać wszystko inne we właściwej kolejności i proporcjach.

PIERWSZE CZYTANIE

( 2 Krl 4, 8-11. 14-16a)
Szunemitka przyjęła proroka do swego domu, udzielając mu szczodrze gościny. Nie spodziewała się zapłaty, lecz chciała uczcić męża Bożego. Ten, kto przyjmuje wysłannika Boga, Jego samego przyjmuje, dlatego staje się uczestnikiem łaski. Doświadczyła tego kobieta z Szunemu, doświadczy też każdy, kto będzie miał otwarte serce.

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze zapraszała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek. Powiedziała ona do swego męża: “Oto jestem przekonana, że świętym mężem Bożym jest ten, który ciągle do nas przychodzi. Przygotujmy mały pokój górny, obmurowany, i wstawmy tam dla niego łóżko, stół, krzesło i lampę. Kiedy przyjdzie do nas, to tam się uda”. Gdy więc pewnego dnia Elizeusz tam przyszedł, udał się do górnego pokoju i tamże położył się do snu. I powiedział do Gechaziego, swojego sługi: “Co można uczynić dla tej kobiety?”. Odpowiedział Gechazi: “Niestety, ona nie ma syna, a mąż jej jest stary”. Rzekł więc: “Zawołaj ją”. Zawołał ją i stanęła przed wejściem. I powiedział: “O tej porze za rok będziesz pieściła syna”.

PSALM

(Ps 89, 2-3. 16-17. 18-19)
Błogosławiony Lud, który umie się cieszyć i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności. Co czynić, aby być w obecności Pana? Odpowiedź znajdziemy w tekstach dzisiejszej liturgii. Refren: : Na wieki będę sławił łaski Pana. Na wieki będę śpiewał o łasce Pana, * moimi ustami będę głosił Twą wierność przez wszystkie pokolenia. Albowiem powiedziałeś: † “Na wieki ugruntowana jest łaska”, * utrwaliłeś swą wierność w niebiosach. Refren. Błogosławiony lud, który umie się cieszyć * i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności. Cieszą się zawsze Twym imieniem, * wywyższa ich Twoja sprawiedliwość. Refren. Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, * a przychylność Twoja dodaje nam mocy. Bo do Pana należy nasza tarcza, * a król nasz do Świętego Izraela. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Rz 6, 3-4. 8-11)
Święty Paweł mówi o istocie chrztu. Polega on na przyjęciu Jezusa i wejścia razem z Nim w tajemnicę śmierci i zmartwychwstania. Kresem tego związania z Jezusem w Jego życiu i umieraniu jest nowe życie, które otrzymamy. Nie możemy opisać, jakie ono będzie, ale jedno jest pewne – będzie ono wolne od śmierci i tego, co do sfery śmierci przynależy: egoizmu, pychy, nienawiści i zła.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Czyż nie wiadomo, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

( Por. Mt 10, 40) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Kto przyjmuje apostoła, przyjmuje Chrystusa, A kto przyjmuje Chrystusa, przyjmuje Ojca, który Go posłał. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Mt 10, 37-42)
Jezus jest wszystkim i mówi o tym wprost. Kto ceni cokolwiek wyżej niż Jego Osobę, nie jest Go godzien. Zdumiewające są słowa Jezusa o tym, że nawet więzi rodzinne nie mają znaczenia, są czymś względnym wobec jedynej wartości, jaką jest On sam. Tylko ten to zrozumie, kto Go spotkał w swoim życiu.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów: “Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je znajdzie. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Przyjmowanie Komunii Świętej, szczególnie Komunii wynagradzającej

Przenajświętszy Sakrament jest największym cudem miłości Bożej, a najwyższym szczytem tego cudu jest to, że Pan Jezus daje nam siebie Samego na pokarm duszy, aby nas nie tylko oczyścić, wzmocnić i uświęcić, ale także zjednoczyć z Sobą i przemienić w Siebie. Rzec można, że Komunia Święta jest ostatnim wysiłkiem miłości Serca Jezusowego; z drugiej strony nie można temuż Sercu okazać widoczniej swej miłości, jak przyjmując godnie Komunię Świętą. Niestety, wielu chrześcijan stroni od Komunii Świętej (…) Jedni dlatego, że wiara ich słaba, drudzy, że miłość ich zimna. Jedni i drudzy sercem całym przylgnęli do ziemi, dlatego też nie łakną Chleba, który z nieba zstąpił i daje życie światu. (…) Są inni, którzy wymawiają się od częstszej Komunii niegodnością swoją albo też natłokiem zajęć doczesnych (…) ale próżne to wymówki, bo (…) któż nie potrzebuje pomocy w pracach albo lekarstwa na swoje choroby? (…) Są wreszcie i tacy, co mimo częstych Komunii Świętych lepszymi i doskonalszymi w miłości się nie stają, ale temu nie winna Komunia Święta, ale ich niewierność i lenistwo. Zamiast naśladować tych wszystkich, idź raczej za Świętymi, którzy często i godnie przyjmowali Komunię Świętą, pragnąc przez nią z jednej strony postąpić w miłości Bożej, z drugiej złożyć dar najmilszy Sercu Jezusowemu. (…) A z jakimże usposobieniem ma czciciel Serca Jezusowego przyjmować Komunię Świętą? Z takim, z jakim Bogarodzica powitała w sobie Słowo Wcielone, i z jakim później sama przystępowała do Stołu Pańskiego. Właściwie całe życie nasze ma być ciągłym gotowaniem się do Komunii Świętej i ciągłym dziękczynieniem. Na podstawie książki: św. Józef Sebastian Pelczar, Wpatrzeni w Serce Jezusowe. Dziewięć Pierwszych Piątków miesiąca ze św. Józefem Sebastianem Pelczarem, Biblioteka Dnia Pańskiego 36.

Na przyjście Króla…

Dziś przygotowuję się na przyjście Króla. (…) Kiedy wszedł do mieszkania serca mego, dusza moja przejęła się tak wielkim uszanowaniem, że z przerażenia zemdlała, upadając do Jego stóp. Jezus podaje jej swą dłoń i pozwala łaskawie zasiąść obok siebie. Uspokaja ją: “Widzisz, opuściłem tron nieba, aby się z tobą połączyć. To, co widzisz, jest rąbkiem dopiero, a już dusza twoja omdlewa z miłości, lecz jak się serce twoje zdumieje, gdy mnie ujrzysz w całej chwale! Lecz chcę ci powiedzieć, że to życie wiekuiste musi się już tu na ziemi zapoczątkować przez Komunię Świętą. Każda Komunia Święta czyni cię zdolniejszą do obcowania przez całą wieczność z Bogiem”. św. Siostra Faustyna, Dzienniczek, 1810