NR 35 / 2005 – XV NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


SŁOWA ŻYCIA

Gdzie się nie obrócisz, padają słowa. To nie padanie, to już bombardowanie. Armia słów dokonuje inwazji na ludzką świadomość. Większość z tych słów łudzi i mami, mówiąc bez ogródek – oszukuje. Za tą armią słów stoją najemnicy, którzy sieją. To już nie jest sianie – praca niemalże sakralna – to rozpylanie słów na skalę przemysłową. Rozpylają słowa ludzie do wynajęcia, żeby sprzedać produkty albo idee, zrobić interes, przygotować pod niego grunt. Są mistrzami swego fachu. To sprawia, że sytuacja staje się poważna. Pośród tej armii słów są słowa Życia. Słowa, których świat dać nie może. Często zdarza się, że są zagłuszane. Słowa Życia są diametralnie inne od słów agresywnej armii. Są łagodne i pokorne. Nie są po to, aby robić interesy. To jedyne Słowa, które są po to, aby dawać nie żądając nic w zamian. Zresztą, co my mamy, co choćby w części warte było życia? Za tymi Słowami stoi prawdziwy i Jedyny Siewca. Nie jest On najemnikiem słowa – sam jest Słowem, które stało się Ciałem. Siewca daje Słowo to znaczy Siebie. Trzeba Go jedynie wziąć. Żeby wziąć, trzeba oddzielić Słowo od słów, tak jak się oddziela ziarno od plew. Nakarmić można się jedynie ziarnem. Plewami tylko napełnić, bo po chwili człowiek odkrywa, że nadal jest głodny.

ks. Paweł Rozpiątkowski

Siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Stajemy jak gleba wobec siewcy: otwarci na ziarno, które ma dzisiaj wpaść do naszego serca. Ale zanim nastąpi siew słowa, trzeba przygotować glebę, usunąć z niej kamienie, wyciąć pleniące się chwasty. Trzeba się poddać Bożemu Rolnikowi. Tylko wtedy nasienie będzie mogło wydać plon. Prośmy więc Boga o miłosierdzie nad nami. Inaczej pozostaniemy nieprzyjazną dla nasienia skałą.

PIERWSZE CZYTANIE

( Iz 55, 10-11)
Bóg mówi do ludzi od wieków. I choć czasami zdaje się nam, że jest inaczej, nie ma bezowocnych słów Boga. Każde przynosi owoc. Tajemnicą dla człowieka pozostanie tylko to, kiedy i jaki wyda plon.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan: “Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”.

PSALM

(Ps 65, 10abcd. 10e-12. 13-14)
Dla ludzi żyjących w suchym i gorącym klimacie, każda kropla deszczu jest prawdziwym błogosławieństwem. Deszcz jest gwarantem wzrostu roślin, dobrych żniw i obfitych zbiorów. Deszcz jest gwarantem życia. Psalmista wychwala Boga za błogosławieństwo deszczu, które jest znakiem Jego łaski. Refren: : Na żyznej ziemi ziarno wyda plony. Nawiedziłeś i nawodniłeś ziemię, * wzbogaciłeś ją obficie. Strumień Boży wezbrany od wody; * przygotowałeś im zboże. Refren. I tak uprawiłeś ziemię: † nawodniłeś jej bruzdy, wyrównałeś jej skiby, * spulchniłeś ją deszczami, pobłogosławiłeś płodom. Rok uwieńczyłeś swymi dobrami, gdzie przejdziesz, wzbudzasz urodzaj. Refren. Stepowe pastwiska są pełne rosy, * a wzgórza przepasane weselem, łąki się stroją trzodami, † doliny okrywają się zbożem, razem śpiewają i wznoszą okrzyki radości. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Rz 8, 18-23)
Każdy człowiek chciałby uciec od cierpienia – to naturalne pragnienie każdego z nas. I choć czasami cierpienie jest nie do wytrzymania, to w rzeczywistości jest niczym wobec tego, jaką nagrodę Bóg przygotował dla nas w wieczności. Na naszych oczach rodzi się nowe stworzenie. Jak każdy poród, tak i ten, dokonuje się w bólach. Cierpienie, którego wokół pełno, jęk, który zewsząd się wznosi, to właśnie „bóle rodzenia” się nowego stworzenia, nowego człowieka, nowego świata.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał, w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów, odkupienia naszego ciała.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( dłuższa, Mt 13, 1-23)
Każdy z nas chciałby być żyzną glebą. Ale w naszym sercu jest jak w życiu: żyzna gleba sąsiaduje z ubitą drogą, ze skałą i z zagonem cierni. W naszym sercu jest wszystkiego po trochu, a chęć słuchania słowa Bożego miesza się w nim ze skłonnością do złego. Czego jest w nas najwięcej? Na co padnie ziarno Bożego słowa? Jaki wyda ostatecznie plon?

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: “Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha”. Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: “Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?”. On im odpowiedział: “Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie zrozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Myśleć jak Chrystus

Bóg nie tylko nas stworzył z miłości. On nieustannie czuwa nad nami, byśmy się nie zagubili w doczesnym życiu. Właśnie dlatego posyła swego Syna, który przynosi nam Bożą miłość i prawdę. Bóg sieje swoje słowo w glebę naszych serc. Jego słowo jest prawdą, która wyzwala nas nie tylko z grzechów, ale również z naiwności, z iluzji czy ideologicznych fikcji, których w naszych czasach pojawia się tak wiele. Bóg uczy nas krytycznie myśleć, by każdy mógł coraz dojrzalej rozumieć samego siebie oraz świat wokół. Bóg sieje swoje słowo obficie: w Piśmie Świętym, w Eucharystii, we wspólnocie Kościoła, w modlitwie i sumieniu. On przemawia do nas codziennie poprzez ludzi i wydarzenia. On obdarza nas Duchem prawdy i roztropności. Ale to od nas zależy, czy i na ile słowo Boże znajdzie w nas urodzajną glebę. Największą przeszkodą dla słowa Bożego w nas nie jest brak wykształcenia czy trudności ze zrozumieniem tego, co Bóg mówi, lecz sposób naszego postępowania. Ten, kto błądzi, zamyka się na słowo Boże. Taki człowiek staje się tchórzem wobec prawdy. Ktoś, kto błądzi, potrafi w nałogowy sposób oszukiwać samego siebie. I to tak długo, aż umrze. Przykładem są tu alkoholicy czy narkomani, którzy wmawiają sobie, że nie są uzależnieni – nawet w obliczu bezpośredniego zagrożenia śmiercią na skutek sięgania po alkohol czy narkotyk. Człowiek przyjmuje tylko ten zasiew prawdy, który chce respektować. Przyjęcie prawdy o świecie zewnętrznym zależy od naszej inteligencji. Przyjęcie prawdy o nas samych zależy od naszego sposobu postępowania. Ten, kto błądzi, jest kuszony, by wmawiać sobie, że błąd nie jest błędem. Łatwiej bowiem jest zmienić myślenie niż postępowanie. Ten, kto oszukuje samego siebie, odbiera sobie szansę na nawrócenie i nową przyszłość. Ten, kto przyjmuje słowo Boże, zaczyna mieć oczy, które naprawdę widzą oraz uszy, które słyszą. Dzięki temu nie kieruje się swymi przekonaniami czy opinią ludzi, lecz obserwuje rzeczywistość i wyciąga z niej wnioski. Taki człowiek ma rację w życiu i postępowaniu, a nie tylko w myśleniu. Słowo Boże wydaje plon stokrotny w tych ludziach, którzy ufają Chrystusowi bardziej niż samemu sobie. ks. Marek Dziewiecki

FUNDAMENT DOBRA

Dołóż wszelkich starań, by Bóg stał ci się wielkim i by całe twe dążenie i pilność zwracały się do Niego we wszelkim twym postępowaniu. Zaprawdę, im bardziej jesteś do Niego zwrócony, tym lepsze są wszystkie twe dzieła, jakiegokolwiek by były rodzaju. Przylgnij do Boga, a On użyczy ci wszelkiej dobroci. Szukaj Boga, a znajdziesz Boga i ponadto wszelkie dobro. Tak, zaprawdę, w takim usposobieniu mógłbyś potknąć się o kamień i byłby to czyn milszy Bogu niż gdybyś przyjął Ciało Pana naszego, a miałbyś przy tym bardziej na względzie własną korzyść. Kto przylgnął do Boga, od tego nie odstępuje Bóg i wszelka cnota. Mistrz Eckhart