NR 43 / 2008 – XXII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


WYMAGANIA JEZUSA

Jan Paweł II, jako doświadczony wychowawca, przypominał młodym, których nazywał swoją nadzieją oraz nadzieją Kościoła: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. To jakby echo słów Jezusa: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Krzyż to obowiązki, jakie podejmujemy w ciągu naszego życia, to także choroby i cierpienia nieodłącznie towarzyszące człowiekowi.
Przywiązywanie się do luksusu, a szczególnie traktowanie egzystencji ziemskiej jako jedynego skarbu i celu życia, stanowi życiową pomyłkę: Kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je – zapewnia Pan Jezus, zachęcając do cierpliwej pracy nad sobą. Rodzimy się zarówno z pozytywnymi, jak i z negatywnymi cechami charakteru. Każdy z nas doświadcza także wewnętrznego rozdarcia nazywanego przez katechizm skutkiem grzechu pierwszych ludzi. W doświadczaniu słabości nie pozostajemy jednak sami. Pan dał nam Kościół, w którym przeżywamy swoje nawrócenie, czyli zbawiamy się. Szczególną pomoc otrzymujemy poprzez sakramenty święte, które umacniają naszą więź z Bogiem.
Naśladując Jezusa, chrześcijanin podejmuje krzyż swoich obowiązków związanych z życiowym powołaniem i wykonywanym zawodem. Cierpiąc fizycznie lub psychicznie uczy się przeżywać z Nim tajemnice bolesne swego życiowego różańca, by – jak mówi św. Paweł – uczestniczyć w odkupieniu świata.

bp Antoni Długosz

„Jeśli kto chce pójść za Mną, (…) niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”.
(Mt 16, 24)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Chrześcijanie to ludzie, którzy naśladują Chrystusa. Jeśli uczciwie podejmują to zadanie, ich życiowa droga nieuchronnie wiedzie przez krzyż. Nie ma innej możliwości, o czym przekonuje się Piotr, usłyszawszy ostre słowa skierowane do niego przez Jezusa: Idź precz szatanie! Przez krzyż „traci się” życie, ale po to, aby je zyskać. Każda Eucharystia to celebracja tej tajemnicy. Czerpiemy z niej siły, by idąc za Chrystusem, nieść swój własny krzyż.

PIERWSZE CZYTANIE
(Jr 20, 7-9)
Prorok Jeremiasz tak bardzo uległ miłości Boga, że nazywa to uwiedzeniem. Można powiedzieć, że zapałał do Boga gwałtowną miłością od pierwszego wejrzenia – na dobre i na złe. Poddanie się Bożej miłości ma jednak swoje konsekwencje. Pan daje szczęście, ale także prowadzi przez pośmiewisko, uniżenie i zniewagę, bo prawdziwa miłość musi być wypróbowana w ogniu cierpienia.

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: «Gwałt i ruina!». Tak, słowo Pana stało się dla mnie każdego dnia zniewagą i pośmiewiskiem.
I powiedziałem sobie: «Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię». Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
PSALM
(Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9)
Zostaliśmy stworzeni przez Boga i dla Boga. Pragnienie ujrzenia Go ogarnia całego człowieka: nie tylko jego duszę, ale też i ciało. [c1]Refren:[/c1] Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza. Boże mój, Boże, szukam Ciebie [c1]*[/c1] i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, [c1]*[/c1] jak ziemia zeschła i łaknąca wody. [c1]Ref.[/c1] Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, [c1]*[/c1] by ujrzeć Twą potęgę i chwałę. A Twoja łaska jest cenniejsza od życia, [c1]*[/c1] więc sławić Cię będą moje wargi. [c1]Ref.[/c1] Będę Cię wielbił przez całe me życie [c1]*[/c1] i wzniosę ręce w imię Twoje. Moja dusza syci się obficie, [c1]*[/c1] a usta Cię wielbią radosnymi wargami. [c1]Ref.[/c1] Bo stałeś się dla mnie pomocą [c1]*[/c1] i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie: Do Ciebie lgnie moja dusza, [c1]*[/c1] prawica Twoja mnie wspiera. [c1]Ref.[/c1]
DRUGIE CZYTANIE (Rz 12, 1-2)
Istnieją dwa wzorce postępowania: wzór z tego świata i wzór ze świata nadprzyrodzonego. Między jednym a drugim jest przepaść. Pierwszy podsuwa nam to, co przyjemne człowiekowi, drugi – to, co przyjemne Bogu. Ale tylko ten drugi odpowiada w pełni naturze i powołaniu człowieka.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Ef 1, 17-18) [c1]Aklamacja:[/c1] Alleluja, alleluja, alleluja.
Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa

przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja

naszego powołania. [c1]Aklamacja:[/c1] Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA
(Mt 16, 21-27)
Pan zaprasza, aby Go naśladować. Oznacza to, że należy podążać śladami Chrystusa, a właściwie iść razem z Nim, towarzyszyć Mu – złączyć swoje życie z Jego życiem, dzielić Jego los. Na tym polega istota chrześcijaństwa.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie.
A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie».
Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


BĄDŹ DOBRY!

Święty Łukasz w Dziejach Apostolskich opisał wzruszające zdarzenie. W Jafie mieszkała pewna niewiasta imieniem Tabita, zwana Dorkas, to znaczy gazela. Być może dlatego tak ją nazywano, bo była bardzo zwinna i zawsze biegła tam, gdzie potrzebowano jej pomocy. Nadszedł jednak kres jej życia – zachorowała i umarła. Dowiedział się o tym św. Piotr i przybył do jej mieszkania, a wtedy – przytaczam słowa św. Łukasza – otoczyły Piotra wdowy i pokazywały mu, ze łzami w oczach, szaty i płaszcze, które zrobiła im Dorkas za swego życia (Dz 9, 36-42). Wdowy żałowały, że odszedł od nich dobry człowiek, który im służył, okazywał swoją pomoc. Wszystkie wyrażały swój żal, rzewnie płacząc.
Dobry człowiek jest mile widziany w swoim otoczeniu, jest szanowany i chętnie się z nim przebywa, ponieważ nie narzuca on innym swojej woli, lecz stara się o to, co bliźniemu niezbędne; wszystko, co czyni, czyni dla jego dobra (Rz 15, 2).
Człowiek dobry zachowuje postawę służebną względem każdego, z kim ma kontakt i stara się przychodzić z pomocą wszystkim, którzy jej potrzebują. Często pomoc ta sama w sobie wydaje się drobna, dla drugiego jednak może okazać się bezcenna.
Już Pisarz rzymski Gaius Swetoniusz, w dziele pt. „Żywoty Cezarów” napisał o cezarze Tytusie (39-81): „Titus usilnie przestrzegał, aby nikogo od siebie nie wypuścić, nie dając mu nadziei i mówił, że nikt nie powinien odchodzić smutny po rozmowie z władcą. Raz, w czasie biesiady, przypomniawszy sobie, że nic dobrego nikomu nie wyświadczył przez cały dzień, wypowiedział owe słynne i słusznie chwalone słowa: Przyjacielu, straciłem dzień”. Moi drodzy, nie traćcie czasu – bądźcie dla wszystkich dobrzy. Szanujcie każdego człowieka. Zgodnie z wolą Jezusa czyńcie dobrze nawet tym, którzy was nienawidzą (por. Łk 6, 27).